Chandhok nastawia się na rolę trzeciego kierowcy w 2011
Karun przyznał, że Team Lotus byłby dla niego dobrym rozwiązaniem
08.01.1111:36
1611wyświetlenia

Karun Chandhok uważa, że lepiej byłoby dla niego teraz, gdyby został trzecim kierowcą w którymś zespole Formuły 1 - nawet nie mając za wiele okazji do jazdy bolidem - jeśli przyczyniłoby się to do zapewnienia mu posady kierowcy wyścigowego na dłuższą przyszłość.
W ostatnich tygodniach kierowcę z Indii łączono z zespołami Hispania i Team Lotus, choć z tym drugim jedynie w roli rezerwowego kierowcy. Po wydarzeniach z ostatnich dni wiadomo już, że nie będzie on kontynuował jazdy w HRT, gdzie angaż otrzymał jego rodak Narain Karthikeyan.
Chcę coś na średni i dłuższy czas, nie tylko na rok 2011- powiedział Chandhok w piątek serwisowi AUTOSPORT.
Ważnym dla mnie jest, co będę robił w 2012 i 2013 roku. Jeśli to oznacza, że będę tylko na zapleczu, jako rezerwowy kierowca w nadchodzącym sezonie, to niech tak będzie - podobnie było z Paulem di Restą w 2010 roku. Dopóki będzie to zespół gdzieś trochę wyżej w stawce, taka opcja będzie najlepsza.
Kierowca wyznał, że tak naprawdę nigdy nie doszło do rozmów o detalach z HRT w sprawie posady w sezonie 2011. Twierdzi, że koncentrował się na dołączeniu do innego zespołu.
Nie starałem się o posadę w HRT na rok 2011. Zespół nie poczynił zbyt dużego postępu w minionym sezonie i w czasie, kiedy po raz ostatni rozmawiałem z szefostwem, nie wyglądało to tak, jakby było jakieś większe zainteresowanie mną na ten rok. Spędziłem z nimi jeden rok i jestem wdzięczny HRT za to - zawsze będę wdzięczny, bo otworzyli mi drzwi do F1, ale teraz rozglądam się za czymś innym.
Karun przyznał, że Team Lotus byłby dla niego dobrym rozwiązaniem.
Podoba mi się podejście Tony'ego, który chce zbudować azjatycki zespół. Mówił już o tym wcześniej, że chciałby zbudować zespół w oparciu o kierowców i personel wywodzący się z Azji. Dla mnie dostanie się do tego zespołu również byłoby dużą korzyścią, szczególnie teraz, kiedy AirAsia ma połączenia już do Indii. Lotus wykonał w minionym roku spory postęp. Pracuje tam wielu dobrych ludzi, dobrze zainwestowali w przyszłość. Wygląda to na dobre miejsce do pracy, choć może nie natychmiast, ale z perspektywą jazdy w przyszłości. W tym momencie nic nie zostało jednak jeszcze zdecydowane.
Chandhok uważa, że Karthikeyan będzie stanowił mocne wsparcie dla tegorocznego Grand Prix Indii. Twierdzi, że obecność jego rodaka, który jest pierwszym kierowcą F1 z Indii pomoże organizatorom wyścigu.
Więcej obywateli z Indii może teraz zainteresować się F1, to dobry prognostyk dla tego sportu. Zapytany, czy to zła wiadomość dla niego, że jest kolejny Hindus w stawce, Karun odpowiedział:
Dla mnie to bez różnicy. Już dziś miałem w tej sprawie sporo telefonów, ale dla mnie to nie ma znaczenia. On zajął miejsce, którym nie byłem zainteresowany i ma długoterminowe wsparcie sponsora.
Źródło: autosport.com
KOMENTARZE