Giovinazzi: Na tę chwilę myślę wyłącznie o wyściagch w Abu Zabi

Włoch przewodzi klasyfikacji generalnej GP2 przed finałową rundą sezonu.
23.11.1610:27
Nataniel Piórkowski
992wyświetlenia


Antonio Giovinazzi, który w ten weekend może zapewnić sobie mistrzowski tytuł w GP2, podkreśla, że obecnie koncentruje się wyłącznie na finałowej rundzie sezonu w Abu Zabi.

Włoch był łączony z wejściem w skład juniorskiego programu Mercedesa i startami w DTM w 2017 roku. W ostatnim czasie w mediach pojawiły się jednak doniesienia o tym, że 22-latek odrzucił ofertę niemieckiego koncernu. Obecnie, przed dwoma ostatnimi wyścigami na torze Yas Marina, Giovinnazzi wyprzedza o siedem punktów wspieranego przez Red Bulla Pierre'a Galy'ego.

Muszę dokończyć pracę, jaką zacząłem. Oczywiście zdobycie mistrzostwa jest istotnym czynnikiem, ale samo w sobie nie wystarcza do awansu do Formuły 1. Sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Wszystko się okaże. Na tę chwilę myślę wyłącznie o wyścigach w Abu Zabi - powiedział.

Szef włoskiego automobilklubu - Angelo Sticchi Damiani przyznał w rozmowie z Autosprintem, że kwestia zdobycia przez Giovinazziego tytułu w GP2 ma ważne znaczenie dla sportów motorowych w Italii. Istnieje pilna potrzeba, by w Formule 1 ponownie pojawił się kierowca z Włoch. To nasz pierwszy cel. Jesteśmy w przededniu ostatniej rundy GP2 w Abu Zabi, nasz Giovinazzi przewodzi klasyfikacji generalnej pomimo tego, że w tym roku zadebiutował w tej serii. Wszyscy będziemy wstrzymywać nasz oddech.

KOMENTARZE

3
mcracer1993
24.11.2016 09:37
@Kamikadze2000 Dobrze, że Holender poszedł za głosem serca i od razu dał Red Bullowi czerwoną kartkę. Bo inaczej to byłby kolejnym pionkiem w układance dr Marko, a potem w przypadku braku wyników wyleciałby z F1. Co do Giovinazziego - dobrze, że odrzucił ofertę Mercedesa - nie miałby żadnych szans na awans na kierowcę wyścigowego. Rosberg i Hamilton mają ważne kontrakty. Lepszą okazję Włoch będzie miał w przerwie pomiędzy 2017 a 2018. Bo w Ferrari obu kierowcom kończą się kontrakty, a na awans do Ferrari czekają Groszek lub Perez. Dlaczego? Bo wówczas zwolni się miejsce w Force India. No chyba, że Vettel (mam nadzieję) nie odejdzie z F1, a Kimi (znowu) zostanie - wtedy nici z tych roszad.
Kamikadze2000
23.11.2016 09:25
Miejmy nadzieje, że nie strzelił sobie w kolano rezygnując z programu Mercedesa. Swego czasu Robin Frijns "dał kosza" Helmutowi Marko i obecnie bez sukcesów śmiga w Formule E...
woodywoods
23.11.2016 06:06
Powodzenia Anto :)