Lewis Hamilton zdobył pole position do wyścigu w Monako

Pierwsza linia dla Mercedesa. Kiepska sesja Vettela. Leclerc szesnasty, Kubica ostatni.
25.05.1916:04
Nataniel Piórkowski
2546wyświetlenia


Lewis Hamilton wygrał kwalifikacje do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Monako. W pierwszym rzędzie na starcie ustawi ustawi się obok niego zespołowy kolega z Mercedesa - Valtteri Bottas.

Q1

Pierwsi na torze pojawili się kierowcy z końca i środka stawki: George Russell, Lando Norris i Daniił Kwiat. Niewiele dłużej z rozpoczęciem inauguracyjnych przejazdów zwlekali zawodnicy Mercedesa: Lewis Hamilton i Valtteri Bottas oraz wracający do jazdy po kraksie z FP3 Sebastian Vettel. W boksach pozostawali obaj reprezentanci Red Bulla, który przystąpili do rywalizacji w chwili, gdy niektórzy z zawodników kończyli już swoje pomiarowe kółka.

Kontrolowanie ruchu na torze było jak zwykle dużym problemem. Kevin Magnussen dysponował rezultatem nieznacznie lepszym od Bottasa czy Hamiltona. Dobrze czasówkę rozpoczął Charles Leclerc, któremu udało się pokonać okrążenie w czasie 1:12,825s. Nico Hulkenberg został przyblokowany w La Rascasse przez Giovinazziego. Incydentem tym wkrótce zajęli się sędziowie. Lepiej poszło drugiemu z kierowców Renault - Daniel Ricciardo był piąty.

Na dwanaście minut przed końcem Q1 tempo wyraźnie podkręcił Verstappen, który zszedł poniżej bariery 1m12s. Kolejne kółko Hulkenberga pozwoliło mu wyrwać się ze strefy spadkowej. Awans Niemca nie był zbyt pokaźny, bo wystarczył wyłącznie na dwunastą lokatę. W tym samym momencie konkurencyjne okrążenie składał Max Verstappen. Holender popisał się wynikiem 1:11,597s. Leclerc uzyskał osobiste rekordy w dwóch pierwszych sektorach, ale zblokował koła na dohamowaniu do La Rascasse i musiał zadowolić się szóstym miejscem

Na samym tyle stawki Robert Kubica legitymował się lepszym czasem niż jego zespołowy kolega z Williamsa - George Russell. Na mniej niż dziesięć minut przed wywieszeniem flagi w szachownicę Brytyjczyk zadbał o poprawę, która pozwoliła mu zdecydowanie przebić wynik krakowianina. Ten spróbował odpowiedzieć - wykręcił swój osobisty rekord, ale nie zdołał odzyskać dziewiętnastego miejsca. Tracił do niego około 0,3s.

Vettel musiał niespodziewanie zjechać do garażu po lekkim uderzeniu lewym tylnym kołem o metalową barierę w sekcji przy basenie. Po szybkiej wizycie u mechaników czterokrotny mistrz świata powrócił do walki o wyjście ze strefy spadkowej. Znajdował się już bowiem na siedemnastym miejscu. Niemiec dał z siebie wszystko i wskoczył na pierwsze miejsce - przed dwóch kierowców Mercedesa. Wyeliminował jednak tym samym z dalszego udziału w czasówce swojego partnera ze Scuderii - Charlesa Leclerca, który ostatnie minuty Q1 spędził w garażu Ferrari. Oprócz Monakijczyka w gronie pechowców znaleźli się Perez i Stroll z Racing Point oraz Kubica i Russell (Williams).

Q2

Lewis Hamilton rozpoczął swój udział od osiągnięcia czasu 1:11,124s. Bottas pobił jednak jego wynik, dopisując przy swym nazwisku 1:10,701s - był to nowy absolutny rekord toru w Monte Carlo. Kierowców Mercedesa rozdzielał Max Verstappen, który tracił do lidera 0,35s. W czołowej piątce znajdowali się Ricciardo oraz Gasly. W gronie zawodników, którzy nie mogli być pewni awansu do Q3 znajdowali się Raikkonen, Sainz, Giovinazzi, Albon i Grosjean.

Drugie pomiarowe kółko Hamiltona zapewniło mu awans przed Verstappena. Urzędujący czempion F1 nadal tracił jednak nieco ponad jedną dziesiętną część sekundy do Bottasa. Tor stawał się szybszy z każdą minutą. Z każdą minutą zmieniała się również kolejność na miejscach, które z reguły nie należą do kierowców z czołówki. Pomimo tego kilku kierowców nie zdołało poprawić swych rezultatów na drugich próbach. Vettel po raz kolejny nie zabłysnął - był dziewiąty, pomiędzy Hulkenbergiem i Albonem. Jedenasty Norris miał na koncie kółko w tempie gorszym o zaledwie 0,06s.

Nie dziwiło więc, że kierowca z Heppenheim był jednym z pierwszych, który pojawił się na torze na decydującym przejeździe. Nikt nie próbował naśladować nieskutecznej taktyki Leclerca, próbując przeczekać ostatnie chwile Q2 - nawet ci kierowcy, których czasy pozwalały z pewnością myśleć o awansie do najlepszej dziesiątki. Verstappen wskoczył na P1 z czasem 1:10,618s, ale Bottas i Hamilton jechali początkowo nieco lepszym tempem, ale w kolejnych fragmentach toru nie poprawili swych międzyczasów. Czas Vettela wystarczył tylko na czwarte miejsce - 0,6s za Verstappenem. W czołowej piątce zameldował się także rzutem na taśmę Kevin Magnussen. Obaj kierowcy Toro Rosso zaliczyli lepsze kółka od Pierre'a Gasly'ego, za którym ujrzeć można było Ricciardo i Sainza.

Do Q3 nie przeszli Norris, Grosjean, Raikkonen i Giovinazzi. Drugi z wymienionych kierowców nie krył zdenerwowania tym, jak ułożył się dla niego drugi blok czasówki. Posłał po nim garść przekleństw. Zawodnik Haasa najpierw został przyblokowany przez Gasly'ego (incydentem zainteresowali się sędziowie), a następnie otarł się o barierę w szykanie przy basenie.

Q3

Kolejność na wyjeździe z alei serwisowej prezentowała się następująco: Bottas, za nim Vettel a następnie dwa bolidy Toro Rosso Kwiata i Albona. Po pierwszych pomiarowych kółkach na prowizorycznym znajdował się Bottas, który wykręcił wynik 1:10,252s. Dalej plasowali się Verstappen (+0,4s) i Vettel (+0,7s). Wkrótce po tym Hamilton awansował na drugie miejsce - tracił jednak do swego największego rywala nieco ponad dwie dziesiąte sekundy. TOP5 uzupełniał Gasly, za którym plasowali się Magnussen, Kwiat, Sainz, Albon i Ricciardo.

Gdy wydawało się, że Valtteri Bottas jest na najlepszej drodze do zdobycia pole position, jego wynik w ostatniej chwili poprawił o 0,086s Hamilton. Problemy dalej dokuczały Vettelowi, który na decydującym kółku ponownie otarł się o jedną z metalowych barier. Lider Ferrari przegrał walkę z Maxem Verstppenem, który do pole position stracił niespełna 0,4s. Piąte miejsce wywalczył Gasly. Dalej sklasyfikowani zostali Magnussen, Ricciardo, Kwiat, Sainz i Albon.


Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 40°C
Temperatura powietrza: 21°C
Prędkość wiatru: 0,9 m/s
Wilgotność powietrza: 64%
Sucho