Grosjean: Suzuka pokazuje, że dwudniowy weekend sprawdziłby się

Po zupełnie innych piątkowych jazdach zadowoleni są również Daniił Kwiat i Lewis Hamilton.
12.10.1910:57
Mateusz Szymkiewicz
1306wyświetlenia
Embed from Getty Images

Romain Grosjean uważa, że sytuacja na torze Suzuka potwierdza, iż dwudniowy format weekendu Grand Prix mógłby się sprawdzić.

Ze względu na tajfun Hagibis sobotnie aktywności w Japonii zostały anulowane już w piątek rano. Tym samym zespoły musiały obrać zupełnie inne podejście do dwóch pierwszych treningów, ponieważ trzecia sesja w ogóle się nie odbędzie, a niedziela rozpocznie się od kwalifikacji.

Dzięki temu zespoły mogły skorzystać w piątek z większej liczby zestawów opon, co szczególnie spodobało się kierowcom. Zdaniem Romaina Grosjeana z Haasa, wydarzenia na Suzuce powinny dać do myślenia władzom Formuły 1 odnośnie zmian w formacie weekendu Grand Prix, który rozpoczyna się w czwartek od medialnych aktywności.

Już w drugim treningu poszliśmy na całość - powiedział Francuz. Skorzystaliśmy z mocnego trybu silnika i uważam, że ten format był naprawdę dobry. Gdybyśmy ograniczyli się do soboty i niedzieli, z porannym pierwszym treningiem i popołudniowym drugim, który determinowałby ustawienie na starcie, byłoby to dobre. Musieliśmy naciskać i mieliśmy sporo opon. Poza tym byliśmy w stanie dostroić bolid, więc z obowiązującym przepisem o godzinie policyjnej nasi mechanicy nie musieliby późno wracać do łóżka.

Można dopuścić zmianę ustawień pomiędzy kwalifikacjami a wyścigiem, by zoptymalizować bolid do obu sesji. Tak naprawdę podobało mi się to. Gdyby zaszła konieczność wprowadzenia zmian, nie miałbym nic przeciwko. Podczas półtorej godziny masz wystarczająco dużo czasu oraz zestawów opon. Po południu miałbyś szansę na serię dłuższych przejazdów, ale również na pojedyncze szybkie kółka. Było dużo akcji na torze, wiele bolidów było poza garażami, więc dwudniowy układ miałby sens.

Z opinią Grosjeana zgadza się Daniił Kwiat z Toro Rosso, który już wcześniej sugerował zmiany w formacie weekendu. Nie mam nic przeciwko tym kosmetycznym zmianom w harmonogramie F1. To nie jest zła rzecz. W tej chwili rozmawiamy o znacznie bardziej zaawansowanych rzeczach niż inny układ weekendu. Powinniśmy jednak spróbować z dłuższym treningiem. Powiedzmy, że miałby on miejsce w sobotę rano, a po południu rozegralibyśmy kwalifikacje. Mechanicy dostaliby tym samym więcej czasu do spędzenia w domu, podobnie my. Być może jeden dzień ekstra ożywiłby ich bardziej? To mogłoby mieć sens.

Z kolei Lewis Hamilton sugeruje, by zwiększyć liczbę dostępnych kompletów ogumienia na weekend Grand Prix. To był zdecydowanie lepszy piątek. Zazwyczaj możesz skorzystać z dwóch zestawów na czas sesji, ale z racji odwołania soboty, kolejne dwa komplety przeszły na dziś. Wyciągnęliśmy interesujące wnioski. Być może powinniśmy otrzymywać więcej ogumienia na trzy przy przejazdy w każdym z treningów. Byłoby to lepsze dla kibiców, ponieważ bylibyśmy na torze od początku sesji, zamiast czekać 20 minut.