Russell nie traci nadziei na awans do Mercedesa

Brytyjczyk podkreśla, że rywale ekip z powodzeniem dali szansę młodym kierowcom.
27.05.2009:42
Nataniel Piórkowski
639wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russel ma nadzieję, że po udanych debiutach Charlesa Leclerca w Ferrari i Alexa Albona w Red Bullu, Mercedes zdecyduje się dać mu szansę startów w swej głównej stajni.

Brytyjczyk spędził sezon 2019 walcząc o pozycje w końcu stawki, mając nadzieję na dołączenie do stajni Srebrnych Strzał. Ta od kilku lat stawia jednak na duet Hamilton-Bottas. Russell dostrzega jednak, że poszczególne zespoły w coraz większym stopniu kierują swą uwagę na młode pokolenie kierowców.

Mercedes nie prowadzi programu juniorskiego bez powodu. Podobnie Red Bull i Ferrari. Celem takiego programu jest poprowadzenie rozwoju kierowcy w taki sposób, aby mógł on zająć miejsce w głównym zespole - tłumaczył w rozmowie z telewizją Sky.

Oczywiście duże znaczenie ma pod tym względem czas. W każdej ekipie są tylko dwa wolne miejsca. W Mercedesie Lewis robi swoją robotę podczas gdy Valtteri już od kilku lat tworzy z nim zgrany duet, dzięki któremu zespół zdobywa mistrzostwa świata. Dlaczego więc Mercedes miałby coś zmieniać?.

Z drugiej jednak strony widzimy Ferrari, które postawiło na Carlosa i Charlesa. Teoretycznie będą dla siebie partnerami przez cztery, pięć, może nawet sześć lat. Podobnie w McLarenie Danny i Lando, podobnie w Red Bullu Max i Alex.

Myślę, że dla każdej firmy bardzo ważne znaczenie ma stabilność. Wspaniale jest widzieć, jak te zespoły spoglądają już w kierunku przyszłości. Zobaczymy, co wydarzy się wkrótce.