Tost: Kwiat był często szybszy od Ricciardo
Szef AT podkreśla, że karierę Rosjanina skomplikował zbyt wczesny awans do Red Bulla.
19.06.2012:42
793wyświetlenia
Embed from Getty Images
Szef Toro Rosso - Franz Tost, przekonuje, że jest bardzo zadowolony z obecnych kierowców swojego zespołu: Daniiła Kwiata i Pierre'a Gasly'ego.
Austriak przyznał, że kariery Rosjanina i Francuza skomplikował zbyt wczesny awans do głównej stajni Red Bulla, w której od samego początku towarzyszyły im oczekiwania walki o najwyższe laury.
Kwiat został zdegradowany do Toro Rosso, aby zwolnić wyścigowy fotel Maxowi Verstappenowi. Przygoda Rosjanina ze stajnią z Faenzy nie trwała jednak długo - jeszcze przed zakończeniem sezonu 2017 jego miejsce zajął Brendon Hartley.
Kierowca z Ufy otrzymał jednak kolejną szansę od STR na początku 2019 roku. Tost nie ukrywa, że nie wątpił w jego umiejętności.
Szef Toro Rosso - Franz Tost, przekonuje, że jest bardzo zadowolony z obecnych kierowców swojego zespołu: Daniiła Kwiata i Pierre'a Gasly'ego.
Austriak przyznał, że kariery Rosjanina i Francuza skomplikował zbyt wczesny awans do głównej stajni Red Bulla, w której od samego początku towarzyszyły im oczekiwania walki o najwyższe laury.
W gruncie rzeczy nie mieliśmy wyboru. W przypadku Daniiła Sebastian Vettel przeszedł do Ferrari, więc Dany musiał przenieść się do Red Bulla. Miał za sobą tylko jeden sezon w Formule 1 ale awansował do naszych mistrzostw bezpośrednio z GP3, co już samo w sobie było olbrzymim wyzwaniem.
Kwiat został zdegradowany do Toro Rosso, aby zwolnić wyścigowy fotel Maxowi Verstappenowi. Przygoda Rosjanina ze stajnią z Faenzy nie trwała jednak długo - jeszcze przed zakończeniem sezonu 2017 jego miejsce zajął Brendon Hartley.
Kierowca z Ufy otrzymał jednak kolejną szansę od STR na początku 2019 roku. Tost nie ukrywa, że nie wątpił w jego umiejętności.
Dobrze sobie radził. Gdy spojrzymy na czystą, naturalną szybkość, to zobaczymy, że bardzo często Kwiat był lepszy od Ricciardo. Jest bardzo, bardzo szybkim kierowcą. Po prostu okoliczności w Red Bullu nie zadziałały na jego korzyść.
Moim zdaniem jego awans do RBR nastąpił zbyt wcześnie. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Pierre'a Gasly'ego. Początek sezonu nie był łatwy. Brał udział w różnych incydentach, przez co nie pokazał swej prawdziwej prędkości.
Jesteśmy jednak teraz zadowoleni z obu naszych kierowców- zaakcentował.