Hulkenberg: Ostatnia doba była naprawdę szalona

Niemiec dostrzega wielki potencjał bolidu i podkreśla, że może jeszcze poprawić swoje tempo.
31.07.2018:56
Nataniel Piórkowski
1352wyświetlenia
Embed from Getty Images

Nico Hulkenberg przyznał, że ostatnia doba była dla niego szalonym doświadczeniem.

Hulkenberg zastępuje w ten weekend w Racing Point Sergio Pereza, u którego wykryto zakażenie koronawirusem.

W czwartek po telefonie od Otmara Szafnauera Niemiec zrezygnował z testów samochodu GT na Nurburgringu i przyleciał do Wielkiej Brytanii, gdzie natychmiast udał się do fabryki zespołu w Silverstone.

Hulkenberg wszedł do padoku na dziesięć minut przed startem pierwszego treningu, po otrzymaniu negatywnego wyniku testu na COVID-19. Wkrótce po tym pokonał pierwsze okrążenie za sterami bolidu RP20.

Ostatnia doba była szalona. Wczoraj o 16:30 dostałem telefon i wsiadłem na pokład samolotu. Przyleciałem tutaj i do drugiej w nocy mierzyliśmy fotel. O ósmej rano zacząłem godzinną sesję w symulatorze, aby trochę się przygotować. Noc była bardzo krótka, ale było warto.

Zespół spisał się na medal. Chciałbym mu podziękować. Ludzie z nocnej zmiany wykonali kawał dobrej roboty, aby przygotować mnie do wejścia do kokpitu, tak abym czuł się w nim w pełni komfortowo. Dziękuję też FIA za bardzo sprawne załatwienie kwestii superlicencji. To było bardzo wyjątkowe.

Hulkenberg przyznał, że odczuwa skutki wysokich przeciążeń, tym bardziej, że do jego powrotu do F1 doszło na Silverstone - jednym z najszybszych torów w kalendarzu.

Trudno trenować z myślą o przeciążeniach - to wyjątkowe siły. Nawet pomimo tego, że jestem w dobrej kondycji fizycznej, to przeciążenia są tutaj jednymi z najwyższych. Dodatkowo trafił mi się najgorętszy dzień w Zjednoczonym Królestwie tego lata. Dostałem wszystko, co najlepsze!.

Hulkenberg zakończył pierwszy trening na dziewiątym miejscu, ale popołudniu uzyskał siódmy czas, tracąc sześć dziesiątych sekundy do zespołowego kolegi - Lance'a Strolla, który zakończył FP2 na czele tabeli.

Widać olbrzymi potencjał. Ten bolid jest piekielnie szybki. Nie wykorzystałem maksymalnie miękkich opon. Sądzę, że mam jeszcze coś w zanadrzu - muszę tylko więcej wycisnąć z ogumienia. Popracujemy nad tym dzisiaj w nocy a jutro postaramy się o możliwie jak najlepszy wynik.