Mercedes krytykuje warunki porozumienia Concorde

Zespół uważa, że padł największą ofiarą zmian zaproponowanych przez Liberty Media.
07.08.2020:01
Nataniel Piórkowski
2980wyświetlenia


Mercedes nie zamierza podpisać nowego porozumienia Concorde przed terminem 12 sierpnia i uważa, że padł największą ofiarą zmian proponowanych przez Liberty Media.

Formuła 1 finalizuje negocjacje z zespołami na temat warunków nowych umów komercyjnych. Wejdą one w życie wraz z początkiem 2021 roku.

Celem Liberty Media jest wprowadzenie bardziej sprawiedliwego modelu podziału nagród finansowych oraz uczynienie sportu bardziej sprawiedliwym i zrównoważonym.

Kilka ekip potwierdziło już, że jest gotowe przyjąć warunki zaproponowane przez właściciela praw komercyjnych. W gronie tym znajdują się między innymi Ferrari i McLaren.

Jako termin na złożenie podpisów wyznaczono 12 sierpnia. Pięć dni przed tą datą Toto Wolff zakomunikował jednak, że jego zespół nie czuje się doceniony przez Formułę 1.

Daliśmy jasno do zrozumienia, że popieramy bardziej sprawiedliwy podział nagród finansowych. Założenie, że sukces jest nagradzany, ale możliwy do osiągnięcia dla wszystkich zespołów - pełna zgoda.

Jesteśmy jednak największą ofiarą ograniczenia nagród finansowych. Ferrari utrzymało swoją uprzywilejowaną pozycję. Red Bull równoważy środki dzięki AlphaTauri. To Mercedes najbardziej odczuje tę zmianę.

Uważam, że przez ostatnie lata Mercedes wniósł bardzo dużo do tego sportu. Oprócz bycia konkurencyjnym zespołem, mamy też kierowcę o zdecydowanie największej popularności na świecie.

Wydaje nam się, że podczas tych negocjacji nie byliśmy traktowani w taki sposób, jak powinniśmy. Z naszej perspektywy wciąż jest wiele otwartych tematów, które dotyczą kwestii prawnych, handlowych i sportowych. Nie czuję się gotowy, aby podpisać Porozumienie Concorde.

Wolff nie doprecyzował, z czego dokładnie wynika niezadowolenie Mercedesa. Uważa się jednak, że ma na nie wpływ kilka czynników.

Srebrne Strzały nie odczuwają, iż zostały docenione za ostatnie sukcesy oraz inwestycje poczynione w sport jako dostawca jednostek napędowych. Nie są także zadowolone z zachowania przez Ferrari prawa weta oraz dodatkowej historycznej nagrody finansowej. Mercedes nie podważa jednak statusu Ferrari, ale uważa, że zbudował swój własny, który jednak nie został doceniony podczas rozmów.

Niemiecka ekipa ma także zastrzeżenia do nowej struktury decyzyjnej, która ma wejść w życie od przyszłego roku. Zmiany w przepisach mają już nie być zatwierdzane poprzez jednomyślność, co znacznie osłabia pozycję największych zespołów.

Biuro prasowe Formuły 1 odpowiedziało na komentarz Wolffa, publikując krótkie oświadczenie w którym podkreśliło, że nie zamierza opóźniać finalizacji prac nad nowym porozumieniem.

Formuła 1 zaangażowała się we współpracę, wykazując konstruktywne nastawienie do opinii przekazanych przez wszystkie zespoły. Ta umowa ma istotne znaczenie dla przyszłości sportu i naszych kibiców. Idziemy naprzód i nie będziemy dłużej zwlekać.