Roberts: Nie wiem, czy zostanę nowym szefem Williamsa

Brytyjczyk kieruje obecnie pracami zespołu po odejściu Claire Williams.
13.09.2010:34
Nataniel Piórkowski
325wyświetlenia


Simon Roberts nie ma pewności, czy w najbliższym czasie zostanie mianowany szefem Williamsa.

Po odejściu Claire Williams, Dorilton powierzyło Robertsowi obowiązki kierowania pracami zespołu. Brytyjczyk, który przez 17 lat piastował stanowisko dyrektora zarządzającego w McLarenie, dał jasno do zrozumienia, że tempo zmian w stajni z Grove było dla niego niespodzianką.

Tempo sprzedaży zespołu było dla wszystkich dość zaskakujące - nie sądziliśmy nawet, że do tego dojdzie. Chciałbym, aby Claire została na swojej funkcji, chociaż rozumiem, dlaczego jest przekonana, iż podjęła właściwą decyzję. Wszystkim będzie jej brakowało.

Zapytany o to, czy spodziewał się zostać szefem Williamsa zaledwie trzy miesiące po odejściu McLarena, Roberts odparł: Zdecydowanie nie. Objąłem posadę dyrektora zarządzającego. która bardzo mi odpowiada. Miałem współpracować z Claire i Mikiem O'Driscollem.

Pięć dni temu O'Driscoll - dyrektor generalny Williams Engineering, także poinformował o planach odejścia z firmy po sfinalizowaniu procesu jej przejęcia przez Dorilton.

W Formule 1 zmiany mogą nadejść bardzo szybko i czasem trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość - kontynuuje Roberts. Biorąc pod uwagę to, na jakim poziomie znajduje się obecnie nasz zespół, wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasza praca to dopiero początek.

Dopytywany o to, czy już niedługo sprzed jego funkcji usunięty zostanie dopisek pełniącego obowiązki, Brytyjczyk przyznał: Szczerze mówiąc w ogóle nie poruszaliśmy tego tematu. Spotkałem się już z nowymi właścicielami zespołu, ale póki co nie jest to dla mnie najważniejsza kwestia. Koncentruję się na zachowaniu stabilności i pracuję z wszystkimi ludźmi, zaczynając pchać naprzód cały projekt.