Bin Sulayem spróbuje znieść limit kadencji na stanowisku prezesa FIA

Aktualnie przewodniczący Federacji może maksymalnie stać na jej czele trzykrotnie.
28.05.2617:51
Karol Kos
37wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mohammed bin Sulayem podjął działania, które mają na celu znieść limit kadencji na stanowisku prezesa FIA.

Aktualnie osoba wyznaczana na stanowisko przewodniczącego Federacji nie może zarządzać nią dłużej niż przez trzy kadencje, po cztery lata każda. Poprzednik bin Sulayema - Jean Todt, był pierwszym prezesem, którego dotyczyły te zasady i zgodnie z ich zapisami ustąpił po dwunastu latach, nie mogąc ubiegać się o czwartą reelekcję.

Jak informują BBC Sport oraz Autosport, Mohammed bin Sulayem wyszedł z inicjatywą zlikwidowania reguły o maksymalnie trzech kadencjach w roli prezesa Międzynarodowej Federacji Samochodowej. Emiratczyk na początku roku po raz drugi rozpoczął czteroletnie rządy.

FIA w komunikacie dla mediów potwierdziła już, że propozycja zmian faktycznie została zgłoszona. Przedstawiono propozycję ustanowienia jednolitego podejścia do długości kadencji we wszystkich organach FIA. Projekt będzie wymagał zatwierdzenia przez Światowe Rady oraz Zgromadzenie Generalne - przekazał rzecznik prasowy.

Federacja podkreśla jednocześnie, że organy nadal zachowają pełne prawo demokratycznego wyboru swoich przedstawicieli. Pomysł bin Sulayema już teraz budzi jednak spore kontrowersje. Krytycy zwracają uwagę, że obecny prezydent i tak miał bardzo silną pozycję podczas ostatnich wyborów.

W poprzednim procesie wyborczym kandydować próbowali m.in. były sędzia zawodów - Tim Mayer, zawodniczka Laura Villars oraz dziennikarka Virginie Philippot. Ostatecznie nikt nie zdołał oficjalnie zarejestrować swojego startu, ze względu na zmiany w procedurach, które de facto wykluczyły konkurencję dla Mohammeda bin Sulayema.