Russell przygnębiony przegraniem pojedynku o pole position

Brytyjczyk cieszy się jednak, że jego strata do Bottasa okazała się minimalna.
05.12.2020:06
Nataniel Piórkowski
2141wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell przyznaje, że jest rozczarowany przegraniem pojedynku o pole position różnicą dwóch setnych sekundy.

W sobotnich kwalifikacjach lepszym czasem od Brytyjczyka popisał się jego zespołowy kolega z Mercedesa - Valtteri Bottas.

Russell, który w trakcie tego weekendu zastępuje chorego na COVID-19 Lewisa Hamiltona, po raz ostatni testował z ekipą Srebrnych Strzał w 2019 roku. Kierowca z Kings Lynn potwierdza, że konieczność szybkiego zaznajomienia się z ekipą wyścigową i nowym bolidem okazała się dla niego wyzwaniem.

To niesamowicie intensywny okres, jest tak wiele rzeczy do nauczenia. Muszę oswoić się z bolidem, z fotelem, ze wszystkim... Wszystkie odczucia są inne, bardzo obce. Sam styl jazdy... Staram się oduczyć wszystkiego, czego nauczyłem się w Williamsie i nauczyć na nowo tego, co pozwoli mi jechać szybko Mercedesem.

W ostatnim treningu sprawdzałem wiele różnych rzeczy, ale nie poszło to zbyt dobrze. Prawdę mówiąc, to po tym, jak ułożył się dla mnie trzeci trening, byłbym bardzo zadowolony z awansu do Q3.

Cieszę się więc z tego, jak sobie poradziliśmy. Ostatnie okrążenie było bardzo dobre. Oczywiście jestem przygnębiony przegraniem walki o pole position różnicą dwóch setnych sekundy, ale jeśli tydzień temu powiedzielibyście mi, że zajmę tu drugie miejsce na starcie, to nigdy bym wam nie uwierzył.

Russell dodał, że jest bardzo zadowolony z tego, iż osiągnął wynik tak bliski kierowcy, który przez lata tak mocno naciskał na Lewisa w kwalifikacjach.

Wydaje mi się, że średnio dzieli ich jedna dziesiąta sekundy. Wszyscy wiemy, jak świetnym kierowcą jest Lewis. Uplasowanie się tuż za Valtterim, będąc wyznaczonym na zastępcę Lewisa tak późno, mając dwa dni na przygotowanie... Mogę być tylko zadowolony. Zobaczymy, co uda nam się zdziałać jutro.