Ilott: Znajduję się w bardzo dobrym położeniu

Brytyjczyk nie sądzi, by brak regularnych startów mógł utrudnić mu awans do F1.
03.06.2114:16
Maciej Wróbel
561wyświetlenia
Embed from Getty Images

Junior Ferrari, Callum Ilott, uważa, że znajduje się w bardzo dobrej pozycji, aby awansować do roli kierowcy wyścigowego Formuły 1, o ile taka szansa się pojawi.

22-latek jest aktualnym wicemistrzem Formuły 2 i był jednym z kandydatów do objęcia fotela kierowcy wyścigowego w Alfie Romeo lub w Haasie na sezon 2021. Ostatecznie dla Ilotta zabrakło miejsca w tegorocznej stawce, a on sam pełni w tym roku rolę kierowcy testowego Ferrari i drugiego kierowcy rezerwowego w Alfie Romeo.

Zawodnik z Cambridge uczestniczy w tym roku również w wyścigach samochodów sportowych GT World Challenge Europe Endurance Cup w barwach wspieranego przez Ferrari zespołu Iron Lynx. Pomimo tego, że trzech jego rywali z ubiegłorocznych mistrzostw F2 - Schumacher, Tsunoda i Mazepin - awansowało do F1, Ilott jest przekonany, że znajduje się w dobrym położeniu, by wkrótce także móc zadebiutować w Formule 1.

Yuki zrobił ogromne wrażenie w Bahrajnie. Naprawdę świetnie się to oglądało - powiedział Ilott w rozmowie z Motorsport.com. Pod tym względem był to więc dobry punkt odniesienia, bo można powiedzieć «spójrz, co może zrobić jeden facet». Jeśli chodzi o Micka, to wszyscy wiemy, że jemu potrzeba trochę więcej czasu, by osiągnąć odpowiedni poziom. Kiedy jednak już to zrobi, będzie dobry. Już teraz można zauważyć, że jego tempo jest coraz lepsze.

Myślę, że wykonują dobrą robotę i to tylko kwestia czasu, zanim staną się jeszcze lepszym punktem odniesienia. Łatwo mi to mówić - byłem dokładnie pomiędzy nimi dwoma! Myślę jednak, że jestem w naprawdę dobrym położeniu. Tak, muszę czekać rok. Widziałem, jak ludzie czekali nawet dwa. Koncentruję się nadal na wykonaniu jak najlepszej roboty w GT oraz na treningach, a potem mam nadzieję, że okazja może pojawić się sama.

Ilott ma już za sobą debiut podczas weekendu wyścigowego F1, co miało miejsce w pierwszym treningu przed Grand Prix Portugalii, gdzie zasiadł za kierownicą bolidu Alfy Romeo. Kolejny występ 22-latka zaplanowany jest na pierwszy piątkowy trening przed Grand Prix Francji.

Brytyjczyk przyznał, że brał pod uwagę kolejny rok startów w F2, ale ostatecznie uznał, że brak regularnych występów wcale nie musi mu przeszkodzić w ewentualnym awansie do F1.Odbyliśmy wiele rozmów z Ferrari i z zespołami F2 - powiedział 22-latek. Wszystko zależało od tego, jak rozwinie się sytuacja w F1. Do tego czasu jednak wiele zespołów F2 już podjęło decyzje co do składu, a nie jest łatwo ponownie zmienić ekipę i znaleźć się w nieznanym otoczeniu.

Ukończyłem mistrzostwa na drugim miejscu zdobywając trzy zwycięstwa i pięć pole positions. Byłem bardzo blisko, by je wygrać, ale nie jest tak, że nie chciałem zaryzykować. Kocham ścigać się w Formule 2, to był świetny format i jest tylko jedno lepsze miejsce, gdzie mogłem trafić. Myślę że przy obecnym formacie z trzema wyścigami wiele się zmieniło.

O ile regularne uczestnictwo w wyścigach jest ważne, to uważam też, że jeśli musisz wskoczyć do F1, to jest tutaj zupełnie inny poziom jeśli chodzi o ilość informacji do przyswojenia. Nie mógłbym zdobyć całej tej wiedzy zaliczając pełny sezon w Formule 2 - dodał junior Scuderii.