F1 pracuje nad rozwiązaniem problemu słabej widoczności w deszczu

Pirelli deklaruje, że po stronie opon jest niewielkie pole do poprawy.
04.11.2111:41
Mateusz Szymkiewicz
1401wyświetlenia
Embed from Getty Images

Ross Brawn ujawnił, że Formuła 1 pracuje nad rozwiązaniami technicznymi, które umożliwią rywalizację przy mocniejszych opadach.

Temat wyścigów rozgrywanych w deszczu został podjęty po Grand Prix Belgii, które odbyło się na dystansie zaledwie dwóch okrążeń za samochodem bezpieczeństwa. Normalna rywalizacja nie mogła zostać rozpoczęta ze względu na silne opady oraz wodę rozrzucaną przez bolidy, która ograniczała widoczność niemal do zera.

Rozpoczęliśmy już interesującą pracę dotyczącą widoczności oraz wody wyrzucanej spod kół - powiedział Ross Brawn, dyrektor Formuły 1 do spraw sportowych. Rozmawialiśmy z Fernando Alonso, który stwierdził, że samochody sportowe są dużo lepsze w rywalizacji na mokrym torze, co mogłoby wydawać się dziwne z racji zamkniętych kokpitów. Mimo to woda wydobywa się spod tych pojazdów w zupełnie inny sposób. Dzięki nowym bolidom na 2022 rok sytuacja powinna ulec zmianie, lecz dalej będziemy się przyglądali temu zagadnieniu.

Szef Pirelli Motorsport - Mario Isola, uważa, że wprowadzenie specjalnej mieszanki opon na deszczowe warunki nie poprawi sytuacji. Nie jesteśmy w stanie rozwiązać problemu braku widoczności. Po Spa było wiele dyskusji na temat tego co możemy zrobić. Mimo to jednocześnie są naciski na redukcję liczby kompletów opon oraz na większą ekologię. Czy powinniśmy więc produkować kolejną mieszankę? Nie wydaje mi się. Poza tym nie rozwiąże to problemu. Woda wciąż musi być gdzieś odprowadzana, a na pewnym etapie i tak wystąpi zjawisko aquaplaningu.