Ocon: GP Francji w Le Mans byłoby czymś niesamowitym

Kierowca Alpine ma nadzieję, że jego domowy wyścig utrzyma się w kalendarzu F1.
24.07.2211:58
Nataniel Piórkowski
713wyświetlenia


Esteban Ocon chciałby, aby po wygaśnięciu obecnej umowy Grand Prix Francji zawitało na tor Le Mans.

Formuła 1 powróciła do Francji w 2018 roku. Umowa w sprawie organizacji wyścigu w Le Castellet wygasa jednak po bieżącym sezonie i obecnie nic nie wskazuje na to, aby miała ona zostać odnowiona w dotychczasowej formule. Jedyną nadzieją dla toru jest rotacja z inną rundą mistrzostw świata.

Myślę, że mamy różne opcje. Osobiście nie sądzę, że wyścig w okolicach Paryża byłby realistyczną alternatywą z uwagi na to, jak ludzie zarządzają tym obszarem - analizował kierowca Alpine.

Jest wiele możliwości - sprawdzić mogłyby się na przykład tory uliczne. Jest też Magny-Cours, ale trudno się tam dostać. Zdecydowanie bardziej realistycznym scenariuszem, o którym sam zresztą myślałem, byłoby Le Mans. Grand Prix Francji w Le Mans mogłoby być czymś wspaniałym.

Ocon popiera plany Liberty Media związane z rotacyjnym rozgrywaniem niektórych wyścigów. Nie można być wszędzie. Mielibyśmy ograniczoną ilość czasu i zasobów a ludzie w padoku nie mieliby życia.

Gdyby w kalendarzu nadal pojawiały się nowe tory, to myślę, że rotacja Francji i Belgii byłaby prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście nowe miejsca są interesujące. Jestem kierowcą i nie przykładam zbyt wielkiej wagi do kwestii biznesowych, ale takie działania pozytywnie wpływają na F1.

Lubię także doświadczenia związane z jazdą po nowych torach, na przykład Dżuddzie. Podoba mi się także wiele innych obiektów. Miami jest bardzo interesującym kierunkiem. Fajnie jest odwiedzać nowe miejsca, bo dzięki temu zyskujemy nowych fanów. Nie można jednak ot tak porzucić wszystkich klasycznych torów. Znalezienie rozwiązań lub wprowadzenie rotacji powinno być kluczowym postulatem.