De Vries uniknął kary za zdarzenie z końcówki wyścigu (akt.)

Sędziowie nałożyli na Holendra reprymendę a ten zachował P9 i pierwsze punkty w F1.
11.09.2218:03
Nataniel Piórkowski
2545wyświetlenia


Nyck de Vries może stracić dziewiąte miejsce wywalczone w GP Włoch.

Holender został wezwany do złożenia wyjaśnień zespołowi sędziów sportowych, będąc podejrzewanym o nieodpowiedzialną jazdę pod koniec wyścigu.

De Vries zastąpił w Williamsie Alexa Albona, który przed startem sobotniego treningu trafił do szpitala z zapaleniem wyrostka robaczkowego.

Podopieczny Mercedesa zaliczył konkurencyjny występ w czasówce i po karach nałożonych do rywali rozpoczął wyścig z ósmego pola.

27-latek potwierdził doskonałą dyspozycję także podczas niedzielnego wyścigu, w trakcie którego zdołał obronić pozycję w czołowej dziesiątce, zdobywając swoje pierwsze punkty w F1.

Styl jazdy de Vriesa wzbudził jednak podejrzenia sędziów, którzy w komunikacie odnieśli się do incydentu, który miał miejsce o godzinie 16:15.

Zawodnik Williamsa zredukował wtedy tempo, podczas gdy jadący za nim Guanyu Zhou nie miał zbyt wiele czasu na podjęcie akcji. Chińczyk mocno zahamował, ale mimo tego przez chwilę znalazł się przed Williamsem.

Komentując zdarzenie Zhou stwierdził przez radio: Co wyprawia de Vries? Dał po hamulcach na prostej!.

Aktualizacja: Sędziowie ograniczyli się do nałożenia na de Vriesa reprymendy. Holender zachował dziewiąte miejsce i dwa punkty wywalczone w debiutanckim wyścigu w Formule 1.