FIA: Neutralizacja przebiegała zgodnie z procedurami

Zdarzenie z udziałem Ricciardo nie było na tyle poważne, by uzasadniało wstrzymanie wyścigu.
11.09.2218:17
Nataniel Piórkowski
1438wyświetlenia


FIA odniosła się do krytyki, jaka spadła na organizację w związku z neutralizacją, która zakończyła wyścig na Monzy.

Max Verstappen postawił kolejny ważny krok w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu, odnosząc bezproblemowe zwycięstwo na domowym terytorium Ferrari.

Pod koniec rywalizacji Daniel Ricciardo zatrzymał na poboczu swojego McLarena. Pomimo pięciu okrążeń porządkowym nie udało się przenieść konstrukcji MCL36 w bezpieczne miejsce a zawody zakończyły się za samochodem bezpieczeństwa.

Dodatkowym problemem był moment, w którym SC włączył się do jazdy po torze. Bernd Maylander został skierowany nie przed lidera - Verstappena, ale jadącego na trzecim miejscu George'a Russella.

Po wyścigu rzecznik FIA wydał następujący komentarz: Pomimo dołożenia wszelkich starań, aby jak najszybciej usunąć bolid numer trzy z toru i wznowić wyścig, sytuacja uległa nieoczekiwanemu rozwojowi wydarzeń. Porządkowi nie byli bowiem w stanie wybrać biegu neutralnego i zepchnąć bolid w strefę ewakuacyjną.

Ponieważ bezpieczeństwo procesu usuwania bolidu z toru jest naszym największym priorytetem a sam incydent nie był na tyle znaczący, by wymagane było wywieszenie czerwonych flag i przerwanie wyścigu, rywalizacja dobiegła końca za samochodem bezpieczeństwa, w zgodzie z procedurami uzgodnionymi pomiędzy FIA i wszystkimi uczestnikami mistrzostw.

W procedurze tej nie ma wzmianki określającej okres przebywania samochodu bezpieczeństwa na torze.