Sainz: Musiałem pojechać agresywnie

Zawodnik Ferrari przedstawił swoją perspektywę kontaktu z bolidem Verstappena.
12.11.2221:47
Nataniel Piórkowski
461wyświetlenia


Carlos Sainz przedstawił swoją perspektywę incydentu z Maxem Verstappenem, do którego doszło w drugiej połowie sprintu w Sao Paulo.

Sainz wystartował z piątego miejsca, ale sprawnie przebił się do pierwszej trójki, po wyprzedzeniu Lando Norrisa i Kevina Magnussena.

Na pięć okrążeń przed metą, Hiszpan zbliżył się do Verstappena, który spadł na drugie miejsce po przegranym pojedynku z George'em Russellem.

Reprezentant Ferrari podjął próbę ataku w pierwszym zakręcie, jednak zahaczył tyłem swojego bolidu o przednie skrzydło konstrukcji RB18, uszkadzając w niej lewą końcówkę przedniego skrzydła.

Na pierwszych okrążeniach udało mi się odrobić kilka pozycji, dołączając do rywalizacji z Maxem i George'em. Musiałem być agresywny, bo wiedziałem, że jutro otrzymam karę [za wymianę silnika]. Wydaje mi się jednak, że druga lokata była dzisiaj naszym maksimum.

Kiedy wyprzedzasz Red Bulla, to albo hamujesz bardzo późno, albo zostajesz w tyle. Są nieziemsko szybcy na prostych. Przepraszam za drobny kontakt, ale takie są wyścigi. Czasem musisz tak pojechać, jeśli chcesz zwieńczyć manewr.