Mekies: Myślę, że Maksowi zależy na tym sporcie

Mimo krytyki nowych przepisów Holender wciąż mocno naciska na rozwój Red Bulla.
11.03.2613:44
Justyna Jagła
93wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Red Bulla - Laurent Mekies, zapewnia, że Max Verstappen wciąż intensywnie pracuje nad rozwojem zespołu, mimo, że nie jest zwolennikiem regulaminu na sezon 2026.

Holender należy do najbardziej krytycznych kierowców wobec nowej generacji samochodów F1, które w dużej mierze opierają się na energii elektrycznej oraz aktywnej aerodynamice.

Podczas testów przedsezonowych Verstappen określił auta F1 na 2026 rok jako Formułę E na sterydach. Swoją opinię podtrzymał również podczas inauguracyjnego wyścigu sezonu - Grand Prix Australii - rozegranego w miniony weekend.

Po kwalifikacjach powiedział, że czuł się całkowicie pusty, gdy samochody były prowadzone na granicy możliwości. Czterokrotny mistrz świata wezwał też FIA do reakcji, wskazując na szersze obawy dotyczące nowych przepisów zarówno wśród kierowców, jak i kibiców.

Komentarze te nasiliły spekulacje, że Verstappen może opuścić F1 po wygaśnięciu kontraktu z Red Bull Racing pod koniec sezonu 2028. Laurent Mekies podkreśla jednak, że motywacja czterokrotnego mistrza świata pozostaje bez zmian i wskazuje na jego pracę w zespole jako dowód zaangażowania.

Kiedy jest z nami, jeśli chodzi o relacje z zespołem, absolutnie nie ma żadnej różnicy w porównaniu z ubiegłym rokiem pod względem tego, jak mocno naciska na każdy szczegół i jak precyzyjny jest w swoich uwagach dotyczących każdej rzeczy. Potrafi więc odłożyć na bok swoje osobiste preferencje, kiedy omawiamy wyścig i kiedy razem walczymy o osiągi - powiedział szef Red Bull Racing.

Nowe hybrydowe jednostki napędowe F1 zakładają równy podział generowania mocy między silnik spalinowy a komponent elektryczny. Zmienia to sposób rywalizacji kierowców oraz zarządzania energią na okrążeniu. Na torze Albert Park, gdzie występują długie odcinki bez mocnego hamowania, samochody często traciły prędkość, mimo że kierowcy trzymali gaz wciśnięty do końca.

Zapytany, czy Verstappen może z czasem zmienić zdanie o samochodach nowej generacji, Mekies zaznaczył, że najpierw trzeba zobaczyć, jak sprawdzą się one na innych torach. Nie wykluczył jednak zmian, jeśli zespoły, F1 i FIA uznają je za konieczne.

Myślę, że Maksowi zależy na tym sporcie i przekazuje nam wiele uwag na temat tego, co jego zdaniem można poprawić. Słuchamy tego. Jako sport rozmawiamy z zespołami oraz z FIA i F1, aby zobaczyć, jaka będzie droga naprzód. Oczywiście to był jeden z najtrudniejszych torów. Ciekawie będzie zobaczyć po Chinach, jak dużą różnicę zrobi jazda na torze, który jest trochę mniej wymagający pod kątem zarządzania energią. Jeśli będzie coś do poprawy, jestem pewien, że jako sport znajdziemy sposób, aby to zrobić - zakończył Francuz.