Wolff dementuje plotki łączące Schumachera z Williamsem

Jednocześnie Austriak pochwalił 24-latka za jego dotychczasową pracę dla Mercedesa.
20.06.2311:26
Maciej Wróbel
1015wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Mercedesa, Toto Wolff, umniejszył znaczenie plotek łączących Schumachera z Williamsem

Podczas weekendu wyścigowego w Montrealu pojawiły się sugestie, jakoby Mick Schumacher miał powrócić do ścigania w F1 jeszcze w tym sezonie. Rezerwowy kierowca Mercedesa miałby zastąpić w Williamsie Logana Sargeanta. Sam kierowca zadeklarował już gotowość do jazdy w sezonie 2023, jeśli pojawiłaby się taka możliwość.

Doniesienia te postanowił jednak zdementować obecny przełożony Schumachera, Toto Wolff. Uważam, że ktokolwiek by go nie zechciał, otrzymałby dobrego kierowcę - powiedział Austriak, cytowany przez Speed Week. Ostatecznie jednak inne zespoły same za siebie decydują w sprawie kierowców. Nie mogę nakazać zespołom z naszymi silnikami, aby wzięły naszego kierowcę rezerwowego. Niemniej, moim zdaniem sporo na tym tracą.

Wolff dodaje, że samo posiadanie Niemca w swoich szeregach jest pozytywnym impulsem dla pracującego nad powrotem na szczyt zespołu Mercedesa. Mamy na pokładzie jeszcze jednego, dojrzałego, odnoszącego sukcesy i doświadczonego kierowcę Formuły 1, który nas wspiera. Zarówno w symulatorze, jak i pod kątem informacji zwrotnych.

Na niektórych rundach europejskich to duży atut, jeśli masz u siebie kogoś takiego w symulatorze w piątek wieczorem i analizującego dane na sobotę. Oprócz tego, jeśli któryś z naszych kierowców zatruje się rybą - lub avocado w przypadku Lewisa - to wiemy, że mamy w odwodzie świetnego zawodnika, który może zasiąść od razu w samochodzie.

Jak jednak podoba mi się ta sytuacja z punktu widzenia naszego zespołu, tak wolałbym, aby Mick sam mógł się ścigać.

Wolff odniósł się także do ostatnich wypowiedzi Franza Tosta oraz Ralfa Schumachera i przyznał, że sytuacja Micka Schumachera stała się złożona pod względem politycznym. Szczerze mówiąc, uważam, że Mick został spalony w zeszłym roku - stwierdził 51-latek w rozmowie z motorsport-total.com.

Nigdy nie rozmawiałem z zarządem Red Bulla na temat ewentualnego angażu Micka w jednym z ich zespołów. To byłaby strata czasu - dodał Wolff.