Podsumowanie pierwszej rundy PESCP 2023

Przemysław Lemanek liderem po dwóch wyścigach.
28.11.2315:11
Łukasz Godula
409wyświetlenia

Zwycięstwo i drugie miejsce - taki bilans pierwszej rundy Mistrzostw Porsche Esports Sprint Challenge Poland sprawił, że Przemysław Lemanek zdobył najwięcej punktów podczas zmagań na Hockenheimringu. Zawodnik Drago Racing ma dzięki temu aż dwanaście punktów przewagi nad Mateuszem Łuczakiem z Apex One.

W trakcie sezonu mistrzowskiego najważniejszego w Polsce cyklu simracingowego kwalifikacje przebiegają w formacie superpole - każdy kierowca ma do przejechania jedno, samotne okrążenie decydujące o ustawieniu na starcie do pierwszego wyścigu. W takich warunkach najlepiej poradził sobie duet Drago Racing - Przemysław Lemanek i Jakub Maciejewski. Bezpośrednio za nimi ustawił się obrońca tytułu Jerzy Glac (Wiliams Esports Academy).

Po starcie Glac wcisnął się między dwójkę z pierwszego rzędu. Z tyłu doszło do kolizcji w pierwszym zakręcie. Sędziowie uznali, że jest to sprawka Piotra Śmiałka (Apex One Black). Do kolejnego zamieszania doszło w nawrocie - tam nie zdążył wyhamować Kamil Grabowski (Williams Esports Academy) wjeżdżając w Śmiałka, jednak on sam najwięcej na tym stracił.

Na trzecim okrążeniu próbę odzyskania drugiej pozycji podjął Maciejewski. Na chwilę znalazł się przed Glacem, ale nie wyrobił się w zakręcie, dał jednak radę pozostać przed chcącym to wykorzystać zwycięzcą Kwalifikacji PESCP Danielem Librontem (Apex One Blue).

W drugiej połowie wyścigu Maciejewski raz po raz próbował wyprzedzić Glaca. To wykorzystał Przemysław Lemanek by odjechać na prawie cztery sekundy od goniącej go grupy. Jerzy Glac dowiózł do mety drugie miejsce, a w pierwszej piątce znaleźli się jeszcze Jakub Maciejewski, Daniel Libront oraz Mateusz Łuczak (Apex One Black).

Z pierwszej pozycji do drugiego wyścigu ruszał Nikodem Wierzbicki (Drago Racing 69). Lepszy start miał jednak ruszający obok Patryk Witkowski (Apex One Purple) i to on objął prowadzenie. Przed Wierzbickiego chciał także awansować Konrad Żerebiec (Apex One Red), ale w jego przypadku dał radę się obronić. Lepiej poszło kolejnemu z reprezentantów ekipy w czarno-białych Porsche Piotrowi Śmiałkowi.

Z biegiem czasu Wierzbicki zaczął osuwać się w głąb stawki. Dopiero w drugiej połowie wyścigu wspinać się w tabeli zaczął Lemanek.

Do poważnych przetasowań doszło na trzynastym okrążeniu. Jakub Maciejewski kompletnie przestrzelił hamowanie zaskakując przede wszystkim prowadzącego Witkowskiego. Lecące Porsche w barwach Drago Racing na szczęście nikogo z sobą nie zabrało, ale wystarczająco spowolniło część zawodników. W gronie liderów pozostali Łuczak, Witkowski, Glac i Śmiałek. Dwie i pół sekundy za nimi znajdował się jednak Lemanek. Ostatni z tej grupy wypadł jednak z walki o podium ze względu na karny przejazd przez aleję serwisową.

Łuczak odjechał od reszty, a za to Lemanek na przestrzeni niecałych dwóch okrążeń nadrobił całą swoją stratę. Na ostatnim okrążeniu zwycięzca pierwszego wyścigu planował atak dający mu co najmniej trzecie miejsce, ale w niezamierzony sposób pomógł mu Witkowskiego - minimalnie opóźnione dohamowanie sprawiło, że pojechał szeroko wypychając jednocześnie Glaca, a na optymalnej linii jazdy pozostał Lemanek mijając ich obu.

Inauguracja mistrzostw przyniosła nam dokładnie to, na co liczyliśmy: zaciętą walkę na najwyższym poziomie oraz ogromne emocje i szczyptę szaleństwa - komentuje Mikołaj Sokół - Pierwszy wyścig na Hockenheim stał pod znakiem wojny nerwów w ścisłej czołówce - próby zmuszenia bezpośrednich rywali do błędu ostatecznie spełzły na niczym i ta odsłona zawodów była prawdziwym pokazem perfekcji oraz opanowania. Drugi wyścig, z odwróconą kolejnością pierwszej dziesiątki na starcie, zgodnie z przewidywaniami okazał się bardziej zwariowany. Mnóstwo walki i wyprzedzania, trochę błędów i kar, które wpłynęły na ostateczny kształt czołówki po pierwszej rundzie - to był znakomity spektakl i śmiało możemy zakładać, że w drugiej rundzie, na torze Sebring, obejrzymy równie pasjonujące ściganie.

Bezapelacyjne zwycięstwo trafiło w ręce Mateusza Łuczaka. Drugie miejsce obronił, mimo pięciosekundowej kary za wcześniejszy incydent z Danielem Librontem, Przemysław Lemanek. Na najniższym stopniu podium pojawił się za to Maciej Młynek (Netrex Grand Prix) - formalnie na mecie był dopiero piąty, ale będący przed nim Patryk Witkowski, a także Jerzy Glac dostali karę przejazdu przez aleję serwisową za zbyt dużą liczbę incydentów. Dzięki temu w najlepszej piątce znaleźli się jeszcze Nikodem Wierzbicki oraz Konrad Żerebiec.

Przemysław Lemanek za rundę na Hockenheimringu zdobył aż 66 punktów z możliwych 72. Okazją na poprawę tego wyniku będzie druga runda na torze Sebring 29 listopada. Transmisję zobaczyć będzie można o godzinie 20:00 na antenie Motowizji oraz kanale Ragnar Simulator na YouTube. Link do transmisji znajdziecie oczywiście na łamach Wyprzedź Mnie!

Klasyfikacja generalna