Ricciardo ukarany za wyprzedzanie podczas neutralizacji

Australijczyk zostanie przesunięty o trzy pola na starcie do Grand Prix Miami.
21.04.2415:07
Maciej Wróbel
1235wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sędziowie potwierdzili nałożenie na Daniela Ricciardo kary przesunięcia o trzy pola na starcie do Grand Prix Miami z powodu złamania przepisów obowiązujących podczas neutralizacji.

Pod koniec pierwszej neutralizacji, wywołanej przedłużającym się ściąganiem z toru bolidu Valtteriego Bottasa, Daniel Ricciardo został uderzony w tył przez jadącego tuż za nim Lance'a Strolla. Uwikłanych w ten incydent kierowców RB i Astona Martina minął wówczas Nico Hulkenberg, do czego kierowca Haasa miał prawo.

Podczas drugiego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, który nastąpił już na kolejnym okrążeniu, Ricciardo, przekonany, że może odzyskać pozycję straconą wcześniej na rzecz Hulkenberga, zrobił to. Po przeanalizowaniu sprawy sędziowie ustalili jednak, że Australijczyk nie miał prawa wyprzedzić Niemca podczas neutralizacji.

Kierowca samochodu numer 3 oznajmił, iż wyprzedził samochód numer 27 celowo, ale tłumaczył to tym, że wydawało mu się, iż mógł to zrobić, ponieważ samochód numer 27 wyprzedził go podczas neutralizacji na 28. okrążeniu. Podkreślamy, że samochód numer 27 mógł wyprzedzić samochód numer 3 na 28. okrążeniu z uwagi na Artykuł 55.8 - brzmi oświadczenie sędziów.

Nie było podstaw ku temu, by samochód numer 3 mógł później wyprzedzić samochód numer 27 w warunkach jazdy za samochodem bezpieczeństwa. W związku z powyższym nakładamy na samochód numer 3 karę doliczenia dziesięciu sekund. Ponieważ samochód numer 3 nie mógł odbyć kary z powodu wycofania się z wyścigu, nakładamy nań karę przesunięcia o trzy pola na starcie następnego wyścigu, w którym kierowca weźmie udział.

Do superlicencji Australijczyka dopisano również dwa punkty karne. To w tej chwili jedyne karne "oczka" na koncie kierowcy RB.

Alpine z grzywną
Po zakończeniu wyścigu sędziowie zdecydowali się również nałożyć karę finansową dla zespołu Alpine za niebezpieczny incydent w boksach. Podczas postoju Pierre'a Gasly'ego kierowca otrzymał zielone światło w momencie, gdy prawe tylne koło wciąż było mocowane. Bolid spadł z podnośnika, przewracając jednego z mechaników.

Choć Gasly ruszył ostatecznie ze stanowiska dopiero w momencie, gdy wszystkie koła były przykręcone, to sędziowie uznali incydent za potencjalnie niebezpieczny, a zespół za w całości odpowiedzialny za doprowadzenie do niego. Stajnia z Enstone otrzymała zatem grzywnę w wysokości 10 tysięcy euro.