Marko: Wybierzemy drugiego kierowcę najpóźniej w październiku

F1-Insider spodziewa się Hadjara w Red Bullu oraz Lindblada w Racing Bulls.
30.08.2512:23
Mateusz Szymkiewicz
180wyświetlenia
Embed from Getty Images

Helmut Marko zadeklarował, że Red Bull będzie chciał wybrać drugiego kierowcę najpóźniej w październiku.

Stajnia z Milton Keynes aktualnie współpracuje z Yukim Tsunodą, jednakże Japończyk wyraźnie zawodzi na tle Maksa Verstappena. Kierowca zdobył w seniorskim zespole zaledwie siedem punktów, natomiast ostatnią zdobycz zapisał do dorobku w majowym Grand Prix Emilii-Romanii.

Wiele wskazuje na to, iż Tsunoda straci miejsce w Red Bull Racing oraz całym obozie austriackiego koncernu. Mimo plotek o próbie pozyskania Alexa Palou z IndyCar, niemiecki F1-Insider uważa, że nowym partnerem Verstappena w sezonie 2026 zostanie Isack Hadjar, natomiast debiutu z Racing Bulls doczeka się Arvid Lindblad.

Dobrze jest móc powiedzieć opinie publicznej, że «Nadal się przyglądamy». Mimo to znamy już Helmuta Marko. Kiedy ma swoich faworytów, to zrobi wszystko, by znaleźli się oni na swoich miejscach. Nie można wiecznie trzymać kierowców pod ciepłą kołdrą, czasem trzeba podjąć ryzyko. Spodziewam się promocji Hadjara, podczas gdy Tsunoda będzie zmuszony poszukać nowego kokpitu. W mojej opinii to oznacza, że Lindblad znajdzie się w Racing Bulls u boku Liama Lawsona - przekazał Ralf Bach, korespondent F1-Insider.

Konsultant Red Bulla - Helmut Marko, potwierdził, że decyzja w sprawie obsady kokpitów zapadnie najpóźniej w przyszłym miesiącu. Rozszerzyliśmy nasz zakres opcji i poświęcimy kilka najbliższych wyścigów na obserwację. Chcemy podjąć decyzję we wrześniu lub październiku - powiedział Austriak dla Sport1.

Informacja od Marko o rozszerzonym zakresie opcji sugeruje, że Red Bull rzeczywiście jest zainteresowany Alexem Palou. Hiszpan pytany o plotki łączące do ze stajnią z Milton Keynes, postanowił nie wykluczać przenosin do Formuły 1. Nigdy nie mów nigdy, jeżeli jesteś pytany o coś, czego jeszcze nie słyszałeś. Dobrze jest wiedzieć o takich plotkach. Myślę, że dzięki temu mogą pojawić się nowi fani naszych mistrzostw. Świetnie, że w ten sposób więcej osób może usłyszeć o naszych osiągnięciach - powiedział Palou.