Paul Monaghan bliski przejścia z Red Bulla do Cadillaca

Główny inżynier wyścigowy stajni z Milton Keynes ma odejść po dwudziestu latach.
27.06.2612:55
Mateusz Szymkiewicz
58wyświetlenia
Embed from Getty Images

Autosport oraz RacingNews365 informują, że Paul Monaghan wkrótce podejmie decyzję o odejściu z Red Bull Racing, dysponując ofertą pracy dla Cadillaca.

Brytyjczyk od dwudziestu lat współpracuje ze stajnią z Milton Keynes, pełniąc w niej funkcję głównego inżyniera wyścigowego. 58-latek jest tym samym współodpowiedzialny za wszystkie sukcesy w historii Red Bulla, wliczając w to osiem tytułów w klasyfikacji kierowców oraz sześć wśród konstruktorów.

Monaghan miał jednak uznać, że jego misja w austriackim zespole dobiegła końca i wkrótce podejmie ostateczną decyzję o odejściu. Usługami 58-latka miał zainteresować się Cadillac, który zadebiutował w tym roku w stawce i stopniowo buduje swoje kadry, ściągając doświadczonych pracowników od konkurencji.

Póki co zarówno Red Bull jak i Cadillac nie odnieśli się oficjalnie do kwestii transferu Paula Monaghana. Brytyjczyk decydując się na taki krok dołączyłby do długiej listy pracowników, którzy w ostatnich latach odeszli od sześciokrotnych mistrzów świata. Aktualnie znajdują się na niej nazwiska Adriana Newey'a, Jonathana Whetaley'a, Willa Courtenay'a, Roba Marshalla oraz Gianpiero Lambiase.

Szef stajni z Milton Keynes - Laurent Mekies, deklaruje, że jest w zastanie zastąpić każdego pracownika, dokonując wewnętrznych awansów. Krąży wiele spekulacji na temat naszego zespołu oraz personelu. Komentowaliśmy kwestię Gianpiero, który jest dosyć mocno eksponowaną postacią w naszym zespole i narażony jest na zainteresowanie mediów. Mimo to nie będziemy odnosić się do każdej plotki.

Jeżeli przyjrzeć się nazwiskom, wokół których krążyły spekulacje, one wciąż są w naszych szeregach. Niektórzy nigdy nie rozważali odejścia, a część zmieniła zdanie. Co mnie najbardziej uderzyło w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy? To jak mocne mamy kadry. Dysponujemy ogromnymi talentami na każdym poziomie i nie będziemy szukać pretekstów, by ruszyć na rynku po osobę A, B lub C, która zagwarantuje na powrót do ścisłej czołówki. Dysponujemy już wszystkim - zakończył Mekies.