Perez: Skala problemów z Austrii jest nie do zaakceptowania

Cadillac musiał wycofać oba samochody z wyścigu już po pięciu okrążeniach.
29.06.2616:40
Mateusz Szymkiewicz
60wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez określił skalę problemów technicznych Cadillaca z Grand Prix Austrii jako nie do zaakceptowania.

Amerykańska ekipa musiała wycofać oba bolidy z wyścigu już na samym jego początku. Po trzech okrążeniach z płonącymi hamulcami przedniej osi zjechał Valtteri Bottas, natomiast dwa kółka później z identycznym problemem został wycofany Perez.

Meksykanin już od dłuższego czasu wzywa Cadillaca, by ten usprawnił procedury i skupił się na poprawie niezawodności bolidu MAC-26 w podstawowych obszarach. Teraz kierowca wyraził się w jeszcze ostrzejszych słowach, określając weekend na Red Bull Ringu jako najgorszy w całym sezonie.

Wydaje mi się, że nie doceniliśmy tego, co przyniosła jazda w tłoku - powiedział Sergio Perez. Przez cały weekend mierzyliśmy się z problemami, prawdopodobnie był on naszym najgorszym w całym sezonie. Mam wrażenie, że wykonaliśmy pięć kroków do tyłu. Musimy przeprowadzić ogromną pracę, by zrozumieć jak wykonujemy pewne rzeczy, zwłaszcza, kiedy w bolidzie pojawiają się poprawki. Wydarzenia z wyścigu są nie do zaakceptowania. To bardzo niefortunne dla całego zespołu. Na pewno uporamy się z tym przed kolejnymi wyścigami.

Nie był to problem, który występował w treningach. Wydaje mi się, że po prostu był to efekt jazdy za rywalami. To frustrujące, ponieważ z tego powodu nie dostrzegamy postępów. Na pewno jest to normalne dla nowego zespołu. Spodziewam się, że zrozumiemy tego przyczynę i poprawimy poziom niezawodności bolidu na Silverstone.

Z kolei Valtteri Bottas dodał, że awaria hamulców wystąpiła w jego bolidzie bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Wszystko było pod kontrolą w treningach. Wykonywaliśmy przejazdy liczące ponad dziesięć okrążeń z rzędu, więc na pewno osiągaliśmy temperatury optymalne dla wyścigu. Po prostu jadąc w tłoku doświadczyliśmy przegrzania i już w trakcie drugiego okrążenia rozpoczął się pożar. To była duża awaria i musimy znaleźć rozwiązanie.

To już trzeci raz z rzędu, kiedy nie pojawiam się na mecie. Trudno w takich warunkach nauczyć się czegoś czy zrozumieć samochód. Priorytety na Silverstone są dosyć jasne, chcemy ukończyć wyścig. Już w ten weekend mieliśmy poprawione kanały hamulców, ale jak widać to wciąż za mało. Musimy dalej pracować. Za nami najbardziej rozczarowujący wyścig w tym sezonie - stwierdził Fin.