Hamilton: Zdecydowanie lepiej czułem się za kierownicą
Brytyjczyk na finiszu czasówki okazał się szybszy od zespołowego partnera.
22.08.2619:41
74wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lewis Hamilton przyznał, że
Siedmiokrotny mistrz świata w przeciętnym stylu rozpoczął weekend w Holandii - w piątkowym Sprint Shootout zdołał on wywalczyć tylko siódme pole startowe do sprintu, zaś w samym wyścigu nie poprawił swojej pozycji, finiszując tuż za szóstym Maksem Verstappenem. Zespołowy partner Hamiltona, Charles Leclerc, w tym samym czasie zdobył drugie miejsce.
Brytyjczyk dużo lepiej spisał się kilka godzin później w kwalifikacjach do wyścigu Grand Prix. Tym razem prowadził wyrównaną wewnętrzną walkę z Leclerkiem, by ostatecznie pokonać go w Q3 różnicą 0,064 sekundy i wywalczyć piąte pole startowe.
41-latek dodał, że podczas Q3 był zmuszony do pokonania większej liczby okrążeń przygotowawczych, niż rywale, ponieważ Ferrari miało dziś problem z dogrzewaniem ogumienia.
Lewis Hamilton przyznał, że
czuje się podekscytowanyprzed niedzielnym wyścigiem w Zandvoort po tym, jak udało mu się odzyskać pewność siebie za kierownicą swojego Ferrari.
Siedmiokrotny mistrz świata w przeciętnym stylu rozpoczął weekend w Holandii - w piątkowym Sprint Shootout zdołał on wywalczyć tylko siódme pole startowe do sprintu, zaś w samym wyścigu nie poprawił swojej pozycji, finiszując tuż za szóstym Maksem Verstappenem. Zespołowy partner Hamiltona, Charles Leclerc, w tym samym czasie zdobył drugie miejsce.
Brytyjczyk dużo lepiej spisał się kilka godzin później w kwalifikacjach do wyścigu Grand Prix. Tym razem prowadził wyrównaną wewnętrzną walkę z Leclerkiem, by ostatecznie pokonać go w Q3 różnicą 0,064 sekundy i wywalczyć piąte pole startowe.
Byłem znacznie, znacznie szczęśliwszy za kierownicą w kwalifikacjach- powiedział Hamilton po zakończeniu sesji.
Gdy mówimy o budowaniu pewności siebie, to jest tak, jakbyś budował mur, cegła po cegle.
Nie miałem jej w kwalifikacjach do sprintu i tak naprawdę musiałem budować ją od nowa. Samochód tym razem spisywał się o wiele lepiej i czułem się dużo lepiej za kierownicą. Czuję się podekscytowany przed jutrzejszym wyścigiem.
41-latek dodał, że podczas Q3 był zmuszony do pokonania większej liczby okrążeń przygotowawczych, niż rywale, ponieważ Ferrari miało dziś problem z dogrzewaniem ogumienia.
Opony były dziś naszym największym problemem- kontynuuje Hamilton.
Naprawdę miałem spore trudności, by zmusić je do pracy. Traciliśmy przez nie najwięcej czasu w pierwszym sektorze. Im dalej na okrążeniu, tym było lepiej. Ale potem robisz okrążenie zjazdowe i wyjazdowe, a opony znowu nie są gotowe na pierwszy zakręt. To szaleństwo.
I to przez to nie ma się pewności przed pierwszym zakrętem. Myślę, że właśnie to zrobiło dziś największą różnicę. Myślę, że inni nie mieli takich problemów z dogrzewaniem opon. Tak było wczoraj i tak też było dzisiaj.
Maciej Wróbel