Ferrari nie wyklucza spisania tego sezonu na straty
Domenicali nie odrzuca możliwości przerzucenia pracy rozwojowej na następny sezon
19.04.0916:01
5928wyświetlenia

Szef zespołu Ferrari - Stefano Domenicali przyznał, że włoska stajnia może zwrócić swoje skupienie na rozwój samochodu na rok 2010 już w następnym miesiącu, jeśli ich wyniki znacząco się nie poprawią w następnych kilku wyścigach. Zespół z Maranello nie zdobył jeszcze ani jednego punktu w trzech pierwszych wyścigach, co jest najgorszym początkiem sezonu od 1981 roku i stoi przed nim dość trudne wyzwanie powrotu do walki o mistrzostwo.
Podczas wieczornej rozmowy w Szanghaju, Domenicali nie wykluczył możliwości porzucenia pracy rozwojowej samochodu na sezon 2009, jeśli sprawy nie poprawią się po wprowadzeniu wersji F60 z podwójnym dyfuzorem, która ma wyjechać na tor po raz pierwszy w Grand Prix Hiszpanii. Spytany o moment, w którym zespół będzie decydował, czy rozpocząć prace nad bolidem na sezon 2010, Domenicali powiedział:
Z pewnością zastanowimy się po tym, jak zobaczymy, gdzie znajdujemy się po Hiszpanii. W tym czasie naprawdę zobaczymy, jak wygląda sytuacja, czyli ogólnie po powrocie do Europy.
Choć mówi się, że podwójne dyfuzory dały dużą przewagę zespołom Brawn GP, Williams i Toyota w pierwszych trzech wyścigach tego sezonu, to jednak Domenicali nie sądzi, aby skopiowanie ich pomysłu tylnej części bolidu było wystarczającą odpowiedzią Ferrari na własne problemy.
Nie, sytuacja jest bardziej skomplikowana- stwierdził.
To rozwiązanie da z pewnością jakąś poprawę. Byłoby jednak błędem uważać, że to jest jedyny klucz do sukcesu. Widzieliśmy przecież na przykład świetnie spisujące się samochody Red Bulla. Oni mieli więcej czasu, przerzucili swoje wysiłki na tegoroczny projekt o wiele wcześniej niż my i taka jest rzeczywistość, więc musimy to przemyśleć. Inną kwestią, którą musimy dobrze zrozumieć jest to, że w pewnych warunkach, patrząc na pierwszą część wyścigu, nasz samochód nie był wcale taki zły. Musimy więc przemyśleć sporo rzeczy.
Domenicali dodał również, że nie będą panikować ze względu na sytuację Ferrari, czy też rewidować celów zespołu na ten sezon.
Sądzę, że musimy poczekać- powiedział.
Musimy zachować spokój. Nie jest łatwo, wiem, ale musimy zachować spokój, ponieważ jest zbyt wiele rzeczy, które mogą się szybko zmienić. Głównym celem jest zmiana dorobku punktowego z zerowego.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE