Heidfeld i Alonso o sporze i możliwości opuszczenia F1
Nick Heidfeld: "Jeśli taki stan rzeczy będzie trwał dalej, może to zaszkodzić sportowi"
18.06.0919:17
3409wyświetlenia

Nick Heidfeld uważa, że obecny spór pomiędzy FIA i FOTA dotyczący regulacji na sezon 2010 jest niszczący dla Formuły 1.
Myślę, że rozpoczęła się faza, która jest szkodliwa dla F1- powiedział kierowca zespołu BMW Sauber.
Wielu ludziom się to nie podoba. Zrozumiałe jest, że istnieją różne punkty widzenia w pewnych kwestiach, ale jeśli taki stan rzeczy będzie trwał dalej, może to zaszkodzić sportowi.
Oczywiście staram się temu przyglądać, ale to nie jest łatwe, ponieważ czasami pojawiają się nowe wiadomości co kilka godzin. Jest to bardzo interesujące, ale też bardzo trudne, by zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje - o czym wiemy, a co się tam dzieje w rzeczywistości. Myślę, że w chwili obecnej nikt nie wie, jak się potoczą sprawy. Ja niczego nie oczekuję. Mam nadzieję, że znajdzie się jutro rozwiązanie, ale niczym nie byłbym zaskoczony.
Heidfeld spytany czy przystąpiłby wraz ze swoim zespołem do rywalizacji w alternatywnych mistrzostwach, czy może zostałby w Formule 1, gdzie nie byłoby już wielkich producentów odpowiedział, że decyzja nie byłaby łatwa.
Cóż, po pierwsze nie mogę nic powiedzieć na temat mojej sytuacji z kontraktem. Po drugie musiałbym przede wszystkim widzieć, jak się przedstawia sytuacja - jakie zespoły będą uczestniczyć w której serii i jeszcze kilka innych rzeczy. Nie jest tak łatwo odpowiedzieć. Jak już powiedziałem podczas ostatniego grand prix, naturalnym celem każdego kierowcy jest ściganie się w najwyższej serii z najlepszymi zespołami i najlepszymi kierowcami.
Niemiec zasugerował, że nowe mistrzostwa z producentami samochodów byłyby zapewne najsilniejsze i tym samym chciałby w nich uczestniczyć. Spytany, czy jest zmartwiony sytuacją polityczną rujnującą F1, odpowiedział:
Jeśli jesteś bardzo uzależniony od nazwy F1 - to tak. Jednak gdy mówi się o najwyższej serii, nie będącej F1 - trochę mniej, bo jeśli producenci przejdą do innej serii, może być ona bardzo silna, nawet jeśli nie będzie się nazywać Formuła 1.

Fernando Alonso wtóruje Heidfeldowi, twierdząc, że byłby gotów odejść z Formuły 1, gdzie nie rywalizowałyby już najlepsze zespoły i najlepsi kierowcy na świecie, ale również ma nadzieję, iż spór pomiędzy FIA i FOTA zostanie zakończony pozytywnie.
Zawsze jestem optymistą i naprawdę mam nadzieję, że zostanie znalezione rozwiązanie, choć wiem, że są to trudne czasy- powiedział kierowca Renault.
Jest to moment krytyczny dla Formuły 1 i musimy być gotowi na jutrzejszy dzień. Popieram zespoły FOTA, które wykonały ogrom pracy w ostatnich latach dla Formuły 1. Mamy kontrakty z naszymi ekipami, więc będziemy z nimi do końca.
Dla mnie przynajmniej, Formuła 1 z małymi zespołami i nieznanymi kierowcami nie jest atrakcyjna. Chcemy konkurować z najlepszymi drużynami na świecie z najwyższą technologią, wszyscy chcemy konkurować z najlepszymi kierowcami, tak jest w Formule 1, ale jeśli od przyszłego roku to się zmieni, to wówczas na pewno nie będzie to już ta sama kategoria.
Nie mam zamiaru przejść na emeryturę, będę jeździł w innych mistrzostwach, jak nie w nowej serii, to gdzie indziej - nowa Formuła 1 z małymi zespołami nie jest tym, co kochaliśmy przez ostatnie 60 lat. Jest więcej kategorii i mam nadzieję znaleźć coś atrakcyjnego poza F1, poza Europą. Mam dopiero 27 lat. Jednak nie zamykam za sobą żadnych drzwi i jak już mówiłem mam nadzieję, że jutro usłyszymy dobre wieści i cała ta sytuacja nie będzie już mieć znaczenia.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE