Renault opóźnia jednak decyzję w sprawie przyszłości

Po wczorajszych obradach zarządu Renault docierają sprzeczne doniesienia
05.11.0916:24
Marek Roczniak
8983wyświetlenia

Wygląda na to, że pomimo zapewnień dyrektora zarządzającego Renault F1 Team - Jeana-Francoisa Caubeta, że budżet na sezon 2010 został zatwierdzony i zespół będzie startował w Formule 1 w przyszłym roku, decyzja w sprawie przyszłości francuskiej ekipy jeszcze nie zapadła.

Po wczorajszym spotkaniu zarządu Renault w Paryżu, Caubet powiedział dziennikowi sportowemu L'Equipe: Mamy już zakontraktowanych kierowców, budżet został zatwierdzony i jesteśmy zgłoszeni do mistrzostw świata. Sezon 2010 już się rozpoczął.

Jednakże agencja Thomson Reuters zacytowała dzisiaj sprzeczną wypowiedź dyrektora generalnego koncernu Renault - Carlosa Ghosna, który powiedział, że decyzja jeszcze nie zapadła. Musicie jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Decyzję w sprawie naszego zaangażowania w Formułę 1 ogłosimy przed końcem tego roku.

Renault to obecnie jedyny zespół fabryczny dużego producenta samochodów w stawce po decyzjach Hondy, BMW i Toyoty w ostatnich dwunastu miesiącach o odejściu z Formuły 1.

Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

51
Kubicomaniak
06.11.2009 08:23
Eli_ napisał: "Kubicomaniak – widzę, że jesteś bezkrytycznym fanem Roberta, ale zrozum, McLaren nie chce zatrudniać Kubicy tylko Kimiego ;-)" Nie jestem bezkrytycznym fanem Roberta , podałem tylko przykład takiego kierowcy jak Robert . Wydaje się wam że Kimi to najlepszy kierowca na świecie i jest niezastąpiony , a moim zdaniem niekoniecznie tak jest. A Kubica olewa McLarena z wiadomych względów i nie będzie tam jeździł nawet gdyby go tam sowicie opłacali. Oczywiście sytuacja się zmieni jeśli Renault się wycofa. Inna sprawa że nie sądzę jakoby Kimi był lepszy od Kubicy (ale tego nie przesądzam) , za to ten drugi ma napewno większą motywację.
maroo
06.11.2009 04:30
Wygląda na to że niektórzy patrioci powinni zamawiać meganki, laguny, clio i inne wozidła rodem z 'reno' - coby uratowac Roberta ;P A tak na poważnie - nie sadzę by jednak odpuścili 2010 - nie warto im jesli mają i sponsorów jakiś i budzet zaklepany. Jakoś nie czuję obaw, i mam nadzieję że to się nie zmieni :) ergie - to oni chca AvtoZAZ? A to nie wiedziałem - możesz mieć deczko racji. sceptyk - niskie ale sie uśmiałem. Nie martwię się o Roberta - będzie w przyszłym roku na 90%. A 10% to za mało by się aż tak stresować :)
Zomo
06.11.2009 10:43
Buttona sezon albo 2 temu tez nikt o zdrowych zmyslach nie porownywal by do Hamiltona, a w tym sezonie Button okazal sie byc 2x lepszy. Smiech mnie bierze na komentarze "fachocof" na tym forum.
renegade
06.11.2009 10:22
Pasior, bez jaj kto mowi, ze Kubica jest zawodnikiem pokroju MSC czy Hamiltona?! Glownie dzieci kubicy... raczej niewielu wiecej.
wilkxt
06.11.2009 09:59
Ja oglądam od 2007 a nie od 2006, a wogłe jakie to ma znaczenie od kiedy kto oglada F1, może oglądąc nawet miesiac, aby tylko mógł trzeźwo, bez emocji i używając rozumu ocenić osobę, sytuację....
Zureq
06.11.2009 07:56
Wicie co chopy... tak Wos cytom to sie mi syrce raduje! Wy syćko wieta!
buczu
06.11.2009 07:31
Po co wy odpisujecie na posty takiego "zanfffcy". od razu widać, że F1 zaczął oglądać jak większość od 2006 roku.
Dziadek
06.11.2009 06:58
Faktycznie Kubica jest nikim przy Hamiltonie, tak samo jak Hamilton byłby nikim, gdyby zamienili się zespołami :] Hamilton to hodowla Mclarena, więc musiał trafić do F1, a Kubica do F1 musiał się wdzierać udawadniając to na torze. Nie mógł liczyć na wsparcie zespołu. Jeśli już sobie pozwoliłeś na porównanie Hamiltona i Kubicy, to ja zalecam wrócić pamięcią do GP Australii i wypowiedzi Hamiltona jeśli chodzi o auto. Nie pamiętam teraz do jakiej telewizji to powiedział, ale też zaczął marudzić. Aż strach pomyśleć gdyby musiał ścigać się takim autem przez cały sezon lub nawet dwa... Pan Nikt (Kubica) przynajmniej nie wjeżdża w nikogo w pit lane :D No ale co ja tam wiem. Lepiej udać się z radą do Pasiora, który powie nam z pewnością kto jest kim albo nikim, jak w przypadku Kubicy. Kompleksy radze leczyć u psychologa. "Kubicomaniaków" jest dużo, ale chyba tak beznadziejni nie są jak "antykubicomaniacy"
vermaden
06.11.2009 06:52
Dla rozluznienia tych wszystkich lamentow ;) http://youtube.com/watch?v=tJy328OE13w
klip150
06.11.2009 06:43
SaucerheadTharpe: niestety musisz się przyzwyczaić do tutejszego stylu ale miło powitać rozsądnego człowieka na forum. osobiście jestem optymistą co do Renault. Być może rozgrywają cos z FIA i chcą coś utargować.
incar
06.11.2009 12:08
Tylko tak elokwentny, obiektywnie nastawiony, znający świetnie realia F1 i lepiej znający Kubicę niż chyba on sam siebie, człowiek jak pasior, może pisać takie genialne rzeczy. Wiesz co pasior? może zacznij prowadzić bloga, wszyscy napewno będą czytać teksty takiego specjalisty jak ty. Poważnie tyle
pasior
05.11.2009 11:06
prz20, człowieku kubica przy Hamiltonie jest nikim. Czym kubica zasłużył na starty? wiecznym narzekaniem na ekipę która dała mu możliwość jazdy w F1? niczym się nie dołożył i nic nie zrobił dla BMW. większość twierdzi że jest kirowcą typu MSC który potrafił wałkować tematy z inżynierami w celu poprawienia bolidu. Kubica jest tylko kierowcą bolidu F1 który jak nie ma dobrego sprzętu tylko jęczy i narzeka.
pro-Papinian
05.11.2009 11:02
Robert ma podobno jeszcze przed rajdem du Var załapać się na rajd Sycylii. Jest więc na pełnym luzie i niniejsze lamenty, jak również z innych forów nie wspominając o mediach elektronicznych ma tam gdzie ... sceptyk to już opisał. I za to właśnie Kubicę lubię. Realnie patrząc wcale nie musi jeździć w F1 z głodu nie umrze i skraje ubóstwo mu nie grozi. Natomiast to pewnie nie Morelli wydzwania do McL ale McL twierdzi że do nich dzwoni. Jeszcze nie zakończyli negocjacji, więc każdy środek nacisku na wytypowanego kierowcę i jego menadżera jest wskazany (choćby nawet mało skuteczny).
sceptyk
05.11.2009 10:03
Turbodymomen już za trzecim razem niepostrzeżenie wlazł w tyłek Masterowi w czasie gdy on siedział nad klawiaturą i wymyślał legendy o Kubicy. Master zawstydził Turbodymomena - wirtualnie i gładko wlazł w tyłek Kubicy już za pierwszym razem.
prz20
05.11.2009 09:34
zgadzam sie z mattim kubica sobie zasluzyl na starty w f1 w porownaniu do hamiltona ktory zostal 'wychodowany" dla mc
Matti
05.11.2009 07:25
Moim zdaniem Roberta odróżnia od paru kierowców(byłych i obecnych) w F1(np. Nelsona Piqueta Jr. ) to iż na wszysto samemu ciężko zapracował - bez patronatu większych koncernów czy także ludzi z branży - on poprostu bez tego wbił się tam dzięki swemu talentowi i to widać. Co do Renault - zostaną, ponieważ F1 nie jest chyba dla nich aż tak kosztowne jak dla Toyoty czy Hondy chociaż mogę się mylić oraz ponieważ oprócz WSbR nie mają jako tako wielkiej reprezentacji w innych motorsportach - BMW bardzo dobrze kojarzy się z własną formułą czy też WTTC/leMans, Ferrari to tylko F1, Honda ma przecież reprezentantów w motocyklowych seriach a Renault pozostało tylko F1. Jest to ich jedyna szansa na promocję sportowego wizerunku firmy.
Master
05.11.2009 06:51
Tylko Kubica to nie Fisichella i uczy się wszystkiego błyskawicznie....
SaucerheadTharpe
05.11.2009 06:48
Ja to widzę tak: Po odejściu Alonso, dla Renault opcją priorytetową było pozyskanie kierowcy o ustalonej opinii: wymagającego, błyskotliwego, ze środka stawki. KUB jest idealny, bo daje nadzieje i perspektywy. Podejrzewam, że jego pozyskanie mogło być dla Renault nie tylko przygotowaniem do sezonu 2010, ale także jednym z punktów planu sprzedaży teamu. Zespół bez takiego kierowcy jak Alonso, czy właśnie Robert nie jawi się jako dobra inwestycja. Teraz oferta Renault może być całkiem atrakcyjna: oferuje dwóch dobrych kierowców, dobre silniki i szuka chętnego. Przygotowali niezły pakiet promocyjny. Jak na razie w tej sprawie trzy rzeczy mnie wkurzają: lament, że trzeba będzie wrócić do Saubera (no faktycznie, ale nieszczęście), szydercze komentarze polskich kibiców F1 pod adresem POLSKIEGO kierowcy (można mu nie kibicować, ale szanować naprawdę wypada) i kolejna fala miłośników tworzenia legend i mantry "aby jakoś się załapał a w 2011 do Ferrari i wszystkim pokaże" (no tu już kompletna załamka) - Ciekawe jakie byłby komentarze gdyby KUB pojawił się tam w połowie tego sezonu i zaprezentował się jak Fiszi. No chyba każdy woźnica w tym chorym kraju by na niego z pogardą patrzył. WSTYD i MAŁOŚĆ. Dla mnie być kierowcą wybitnym nie musi iść w parze z kierowca Ferrari i z Mistrz Świata. Ja proszę Państwa z radością i wdzięcznością przyjąłbym Force India, Toro Rosso itd. składające propozycję Robertowi. Bo on już przeszedł do historii, czy się to komuś podoba, czy nie. Nie każdy kraj ma kierowcę w F1. Wiele z nich o tym marzy. My naszego wciąż nie szanujemy. Po prostu nie szanujemy - albo robimy z niego herosa, którym nie jest, albo nim gardzimy. Teraz każdy szanujący się kibic powinien trzymać kciuki za to by Robert POZOSTAŁ w F1. Nie chcę, by zapisał się w dziejach F1, jako kierowca, któremu odebrano szansę. Przepraszam, ze tak długo. P.S. NIe widziałem powyższej wypowiedzi Mastera, bo pisałem. Ale podoba mi się to co napisał.
Master
05.11.2009 06:47
LINK Generalnie jest tak: Wypowiedź tego Coubeta, co wygląda jak facet z wieku XVIII jest prawdziwa i Ghosn wcale temu nie zaprzecza lecz... To był taki "pierwszy" etap w zw. z przyszłością Renault, który można powiedzieć - zakończył się sukcesem. Był kluczowy, bo gdyby już teraz zdecydowali się odejść, ten drugi etap nie miałby miejsca. Drugi, ostateczny etap (w zw. z potwierdzeniem startów) ma mieć miejsce - jak to powiedział Ghosn - pod koniec sezonu. Ma to być tylko "potwierdzenie" startów. Po prostu zapięcie wszystkiego na ostatni guzik. Czyli Renault zabezpiecza swoją dupę przed ewentualnymi obrażeniami - żeby czasem nie podjąć złej decyzji..... Zapewne jeżeli sprzedaż ich samochodów będzie taka jak jest i ogólnie - wszystko będzie tak jak jest teraz - to zostaną. Wypowiedź Ghosna można interpretować tak: "Generalnie zostajemy i potwierdzimy to pod koniec roku - nie chcemy podjąć złej decyzji i pragniemy się zabezpieczyć. Tylko coś niespodziewanego może spowodować, że się wycofamy". PS. Wczorajsze posiedzenie Renault było zaplanowane kilka tygodni temu :)
fordern
05.11.2009 06:33
Lepiej będzie jak Renault zostanie, bo jak renia odejdzie to kubek bez pracy, a Polsat przerzuci F1 na jakiś uber-pro-kodowany kanał gdzie będzie komentować syntezator mowy ivona, a RTL'u już nie mam, aby odbierać F1 po niemiecku...
Aquos
05.11.2009 06:27
"Renault to obecnie jedyny zespół fabryczny dużego producenta samochodów w stawce" - chyba nie całkiem jedyny, bo Ferrari, to przecież Fiat.
gnt3c
05.11.2009 06:22
No jak...Dennis śmiał się z nosa Kubicy w zeszłym roku a teraz Robert miałby do nich pójść??? Nigdy nie idź do tego g***a Dennisa, Robert.
mielony
05.11.2009 06:21
Pewnie lepiej by było, żeby Robert wrócił do Saubera, a Sauber zmienił silnikai na Reanault (podobno oszczędne...).
Jacobss
05.11.2009 06:10
Kubicomaniak - Eli to pięknie ujął. Jako, że obaj mamy swoich faworytów, wypominanie mi przez ciebie faktu, że ja mam faworyta, jest nie na miejscu. Różnica jest natomiast taka, że pójście Kimiego do Maca jest sprawą jasną i pewną, a przejście Kubicy tylko pobożnym życzeniem polskich kibiców. A to, że Morelii prawdopodobnie rozmawia z McLarenem o niczym nie świadczy. Rozmawiać "se" możesz, tylko co z tego? Pomyśl poza tym, gdyby była możliwość jeżdżenia Kubicy w Macu, to po co podpisywałby kontrakt z Renault? Nawet jeżeli Renault zostanie, to i tak McLaren ma więcej do zaoferowania. Gdyby była możliwość, nie podpisałby z Renault kontraktu.
saub
05.11.2009 06:07
Akurat to Robert pytany, gdzie na pewno nie będzie jeździł wymienił właśnie tylko McLarena.
Eli_
05.11.2009 05:58
Kubicomaniak - widzę, że jesteś bezkrytycznym fanem Roberta, ale zrozum, McLaren nie chce zatrudniać Kubicy tylko Kimiego ;-)
ice
05.11.2009 05:52
Kubica bym im nie wystarczył... McL na pewno nie chce miec mieszanki kierowcow podsterowno - nadsterownych. Lepiej miec dwoch nadsterownych i spokoj. Poza tym Kimi tez nie żąda kosmicznego wynagrodzenia, mowi sie o 25 mln, To wcale nie jest taka przepasc miedzy Kubica a Kimim.
Kubicomaniak
05.11.2009 05:43
Jacobss widzę że jesteś bezkrytycznym fanem Kimiego , ale zrozum , zatrudnienie Raikonena nie jest sprawą życia i śmierci dla Maca. Gdyby np pojawiła się możliwość zatrudnienia Kubicy (gdyby Kubica chciał iść do MCL) to dali by sobie spokój z Raikonenem , Kubica by im spokojnie wystarczył.
Jacobss
05.11.2009 05:31
Gie - Przecież Renault może nadal robić silniki. Już tak było w historii. Odejdą, ale będą robić silniki dla Red Bulla. Silniki są zresztą i tak zamrożone, więc rozwijać ich praktycznie nie trzeba.
SkC
05.11.2009 05:00
Oj jak Renault odejdzie to Kubica znów będzie w Sauberze a w 2011 może ferrari....
kusza
05.11.2009 04:50
"...mamy juz zakontraktowanych kierowcow..." czyli Glok juz jest klepniety. Moze byc.
Gie
05.11.2009 04:46
Pewnie R liczy na pozyskanie dobrych sponsorów do grudnia. Jeśli nie znajdą to koniec. Toyota odchodzi może Panasonic się zainteresuje Renault? A i co z Red Bullem? Będzie czekał do grudnia?
strong return
05.11.2009 04:45
O jest żle.Powiem nawet ,że jest dramatycznie.Zeby Kub wrócił do Saubera to Hei nie może robić fochów-Glock będzie ponadto na rynku-były kierowca testowy BMW,nie do końca wyjaśniona jest sprawa Kliena. Dużo wskazuje na to,że R.K będzie miał kolejny sezon w plecy.W Sauberze nikt się nie przejmował zapewne budową czegokolwiek,silniki Ferrari żrą jak hol.ra,o ile Scuderia może zdąży coś z tym zrobić to wątpie żeby teamowi Petera się to udało. Nawet jeśli coś się działo w kwestii budowy bolidu w Renault to już na pewno przestało,sponsorzy przy takim dwugłosie też pędzić nie będą. Jest jeszcze jedna możliwość ,że sprzedadzą zespół jeśli odejdą. A jeśli chodzi o McLarena to pomijając szczegół nazywający się Raikkonen jest jeszcze kwestia,że zespół z Wolking raczej nie lubi być ZAMIAST.
chinoMoreno
05.11.2009 04:34
Caubet może mówić sobie ale podobno nie uczestniczył w posiedzeniu zarządu Renault. Zresztą to nawet nieistotne czy był na posiedzeniu czy nie jeśli centrala podejmie decyzje o odejściu to on nie wiele ma do powiedzenia tak samo Bob Bell.Na ogół wszyscy szefowie z odchodzących ekip raczej zaprzeczali niż mówili że ich zespół odejdzie bądź snuli plany a później byli zdziwieni ze ich zespół wycofuje się. Mam nadzieje że kubica nie wyjdzie na tym źle bo może sie okazać że zmienił zespół a Sauber bedzie w przyszłym seoznie w f1 a renault nie.
ergie
05.11.2009 04:34
Jeśli Renault będzie kupować AvtoZAZ to na sto procent odpuści sobie F1. I znowu wiać ile dla producentów znaczą podjęte zobowiązania.
oligator
05.11.2009 04:30
Pisalem ranoe, ze wywiad Caubet to nie oficjalny komunikat. Niestety mialem racje
Jacobss
05.11.2009 04:30
Kajek, pomyliłeś się. Raikkonen żąda od McLarena jednego miliarda od wyścigu. Natomiast Kubica ma dobre serduszko i będzie jeździł za darmo. Kto by tam jeździł za osiem milionów... Hehe :).
prz20
05.11.2009 04:30
no i kubica bedzie jezdzil na rowerze w przyszly roku,:] z napisem renault
ice
05.11.2009 04:29
Kubica w McLarenie to tylko pobozne zyczenia zdesperowanych fanow, z rzeczywistoscia ma to niewiele wspolnego...
ICEMANPK1
05.11.2009 04:26
Kajek z jakiej bajki takie sumy wziąles dla Kimiego ???? :))) dobrze to okresliles *** Kubica przejezdzi tam za 8 mln ***
Kajek
05.11.2009 04:19
Jacobss, tylko debil w dobie kryzysu wywalał by 80 mln na kontrakt dla Kimiego, jesli Kubica przezejzdzi tam za 8 mln ;]
archibaldi
05.11.2009 04:07
ale bajzel w F1 teraz... Wszystko sie odwleka w czasie, kierowcy niezakontraktowani lub w sytuacji KUB - a mówilo się ze nie do Mac bo tam drugie skrzypce a teraz w desperacji dobre i to.. ehh.. Renault jak odejdzie to odejdzie w nieslawie ale chyba to wkalkulowali bo Honda przezyla, Toyota tez da rade wiec i francuz nie boj sie wstydu tym wiekszego ze ze skandalami
ICEMANPK1
05.11.2009 04:06
Jesli Reno odejdzie to Robert zapewne wroci do starej kanapki z Heidfeldem i Thiessenem :)),znow sie zacznie 1 wielka teroia spiskowa fanow Roberta.Oby do tego nie doszlo.
Jacobss
05.11.2009 04:02
Tylko czekać, aż fani Kubicy zaczną sobie robić nadzieję na McLarena. Tak jakby Robert był ważniejszy dla McLarena, od Kimiego Raikkonena. Niestety, Kubica znalazł się w trudnej sytuacji, i dobrze by było, gdyby Morelli już zaklepał miejsce (jeżeli to jeszcze możliwe) w którymś z nowych zespołów, bo stare są już wszystkie zaklepane. Saubera oczywiście traktuję jako nowy zespół...
Dżejson
05.11.2009 03:57
Podobno Morelli kontaktuje się z McLarenem... ;>
incar
05.11.2009 03:51
Podobno rynek motoryzacyjny wychodzi z dna, więc może zostaną.
SaucerheadTharpe
05.11.2009 03:51
Według mnie prawdziwy obraz sytuacje oddaje jednak wypowiedź Carlosa Ghosna. Ciekawe, czy menago Kubka dodzwonił się dzisiaj do Srebrnej Strzałki.
im9ulse
05.11.2009 03:43
jak słupki sprzedaży Meganek i innych Clio nie skoczą to koniec...
deeze
05.11.2009 03:41
duży producent samochodów ;). Poza tym Ferrari to troszkę inna mimo wszystko kategoria - zaczynali jako zespół tak jak Williams, a wypuszczali samochody dodatkowo.
fernandof1
05.11.2009 03:34
pasior@ tu chyba chodzi o liczbe sprzedanych aut
pasior
05.11.2009 03:32
a Ferrari to nie zespół fabryczny?