Bamboo Engineering w sezonie 2010 zadebiutuje w WTCC
Zespół opuszcza tym samym serię BTCC
04.02.1018:38
2189wyświetlenia

Zespół Bamboo Engineering potwierdził dziś, iż wraz ze swoim głównym kierowcą - Harrym Vaulkhardem opuszczają serię BTCC, aby w sezonie 2010 dołączyć do mistrzostw świata. Drugim kierowcą zespołu został Darryl O'Young, dwukrotny mistrz Porsche Carrera Cup Asia. Ekipa korzystała będzie ze swoich dotychczasowych samochodów - Chevroletów Lacetti.
Jest nam przykro, że opuszczamy BTCC, jednak była to dla nas szansa, której nie mogliśmy zmarnować- powiedział właściciel zespołu, Richard Coleman.
Dysponujemy świetnymi kierowcami - Harry może mierzyć się z takimi zawodnikami jak Michel Nykjaer, Franz Engstler czy innymi, z którymi rywalizował w ETCC. Darryl to wielki talent - był nam mocno polecany przez znane osoby ze świata wyścigów samochodów sportowych. Oczekuję, że będzie regularnie walczył o podium w kategorii kierowców niezależnych, kiedy tylko przystosuje się do jazdy samochodem z napędem na przednią oś.
Harry Vaulkhard:
Cieszę się, że wszystkie sprawy na sezon 2010 mam już poukładane i że jestem z zespołem, który znajdował się na szczycie moich preferencji. Przykro jest mi opuszczać BTCC i będę tęsknił za niesamowitymi fanami, jednak z punktu widzenia mojej kariery wciąż jeszcze się uczę i mam przed sobą fantastyczną szansę. WTCC jest serią, w której od zawsze chciałem się znaleźć, lecz mówiąc szczerze stało się to wcześniej, niż się spodziewałem. W 2009 roku wiele się nauczyłem, jestem naprawdę przekonany, że w sezonie 2010 mogę uzyskać kilka świetnych rezultatów.
Darryl O'Young:
Z niecierpliwością patrzę na nowe wyzwanie. WTCC to wspaniała seria, a ja jestem dumny mogąc dołączyć do Bamboo Engineering. Nie możemy doczekać się naszego debiutu w Brazylii - Chevrolet to samochód ze wspaniałym rodowodem w WTCC i jestem pewien, że w każdym wyścigu będziemy konkurencyjni.
Według magazynu AUTOSPORT, Bamboo Engineering rozpoczęło starania o zatrudnienie obecnego mistrza BTCC - Colina Turkingtona, dla którego mogliby wystawić trzeci samochód.
Byłoby wspaniale mieć go za kierownicą naszego samochodu- powiedział brytyjskiemu magazynowi Richard Coleman.
Jest kierowcą z górnej półki i podobnie jak my, posiada ambicje wykraczające na arenę międzynarodową.
Źródło: TouringCarTimes.com, Autosport.com
KOMENTARZE