GP Wielkiej Brytanii: wypowiedzi po wyścigu (12)
RBR, McLaren, Mercedes, Williams, Sauber, F. India, STR, Renault, Ferrari, Lotus, Virgin, HRT
11.07.1021:23
20526wyświetlenia
Red Bull Racing
Mark Webber (P1):
Wspaniale jest zwyciężyć na Silverstone - torze, który ma tak bogatą historię. Wygrywanie wielkich wyścigów, takich jak ten czy Monako, jest niezwykle satysfakcjonujące. Start był doskonały i na pierwszym zakręcie byłem już z przodu - pomyślałem wtedy 'Zróbmy to!'. To był szczególny dzień i kosztował on wiele pracy całego zespołu - nie osiągasz rezultatów na takim poziomie, kiedy nie wkładasz w to wysiłku. Zasłużyli na ten wynik. Wczoraj mieliśmy wyjątkową sytuację, jednak jestem pewien, że wszystko sobie wyjaśnimy. Jeśli chodzi o przyszłość, będę dawał z siebie wszystko. To był niesamowity dzień i z niecierpliwością czekam na celebrowanie go tego wieczoru.
Sebastian Vettel (P7):
Miałem kiepski start - zbyt agresywnie ustawiliśmy sprzęgło i miałem dość sporo uślizgu kół. Później przebiłem oponę; nic nie poczułem, tak więc nie byłem pewien, co się stało. Po pierwszym zakręcie coś było nie tak i zobaczyłem, że tylna prawa opona jest przebita. Niestety przez to samochód został odrobinę uszkodzony, co kosztowało mnie nieco szybkości, jednak byłem w stanie przebić się do przodu i zdobyć kilka punktów, co było ważną kwestią. Przez pierwsze trzydzieści okrążeń nie miałem zbyt wiele do roboty z wyjątkiem próbowania odrobienia strat, lecz po okresie neutralizacji miałem trochę zawodników, z którymi mogłem powalczyć, co było dobrą zabawą. Ścigałem się z takimi kierowcami, jak Felipe czy Michael - wspaniale jest, kiedy dostrzegasz lukę i próbujesz ataku, mając przy tym świadomość, że są oni wystarczająco bystrzy, by zauważyć twój manewr. Ostatnie dwadzieścia okrążeń sprawiło mi więc radość. Tutejsze wyścigi zawsze są dobre, a atmosfera wspaniała.
Christian Horner, szef zespołu:
Wspaniale jest odnieść zwycięstwo na oczach wszystkich członków naszego zespołu. Mark przejechał znakomity wyścig; bardzo dobrze wystartował, a ekipa była fantastyczna podczas postojów. Spisał się dziś bezbłędnie. Sebastian miał pecha na pierwszym zakręcie - nie jestem pewien, czy na starcie doszło do kontaktu z Hamiltonem, lecz później doskonale odrabiał straty, by zdobyć kilka ważnych dla zespołu punktów. Nie miał szczęścia, przebijając oponę, ale potem dobrze się spisał. Najważniejszą dzisiaj rzeczą jest zwycięstwo przy wszystkich naszych pracownikach, którzy ciężko pracowali, by uczynić zespół takim, jakim obecnie jest.
(Michał Sulej)
_
Vodafone McLaren Mercedes
Lewis Hamilton (P2):
To był fenomenalny weekend, a ten rezultat jest niemal perfekcyjnym sposobem na zakończenie go. Jestem bardzo szczęśliwy, biorąc pod uwagę to, jak daleko byliśmy w treningach - naprawdę nie oczekiwaliśmy, że będziemy dzisiaj tak wysoko. Jestem bardzo dumny z zespołu i wysiłku, jaki jak zawsze włożyli. Na starcie dałem radę przeskoczyć Fernando i pójść krok dalej. Później goniłem Marka przez cały wyścig, jednak Red Bull był około cztery czy pięć dziesiątych szybszy na okrążeniu od nas, więc bardzo ciężko było się za nim utrzymać. Najważniejszą rzeczą jest to, że zdobyliśmy wiele punktów, więc jest to kolejny świetny wynik dla nas..
Zjawił się tutaj największy tłum, jaki kiedykolwiek widziałem. Wsparcie od wszystkich fanów było niesamowite, nie mógłbym prosić o więcej. Nie da się usłyszeć ich krzyków w bolidzie, jednak możesz to poczuć i wiozłem każdego z nich ze sobą w bolidzie. Dodawali mi niesamowitej pewności siebie na każdym okrążeniu. Mamy dwa tygodnie na pracę nad naszymi poprawkami. Wygrałem ostatni wyścig na Hockenheim w 2008 roku i jeśli zabierzemy tam nową podłogę, to powinniśmy być całkiem silni. Musimy po prostu naciskać, w tych mistrzostwach wszystko jest jeszcze do ugrania
Jenson Button (P4):
Był to świetny wyścig, jestem bardzo zadowolony z podskoczenia o 10 pozycji. Jednak ciężko się tu wyprzedza, więc wiedziałem, że muszę nadrobić wiele pozycji na starcie. Zdobyłem tam sześć pozycji, jednak musiałem później mocno cisnąć w pierwszym przejeździe na miękkich oponach. Strategia zagrała dla nas i wyjechałem za Fernando, który dostał karę przejazdu przez boksy, więc przeskoczyłem na czwarte miejsce. Szkoda, że nie dałem rady wyprzedzić Nico, jednak ciągle jest to dla mnie fantastyczny rezultat..
Szkoda, że nie stanąłem na podium przed własną publicznością, która była absolutnie niesamowita przez cały weekend. Nigdy nie zapomnisz tych fanów, naprawdę myślę, że pomogli Lewisowi i mnie w zdobyciu dobrego rezultatu. Mogli też zobaczyć Lewisa na podium, więc nie był to dla nich taki zły weekend, mam taką nadzieję. Po piątku, zdobycie drugiego i czwartego miejsca jest wspaniałe. Ciągle jestem drugi w klasyfikacji generalnej i jedynym bólem jest to, że Lewis nieco się oddalił. Jednakże będziemy próbowali powrócić w następnym wyścigu. Uważam, że przyjedziemy na Hockenheim z mocniejszym bolidem i przez to nie będziemy pokonywani od początku weekendu. Mam nadzieję tam na dobry wyścig i walkę z Red Bullami
Martin Whitmarsh, szef zespołu:
Cóż mogę powiedzieć?! Obaj nasi kierowcy pojechali fantastyczne wyścigi pod dużą presją i w rezultacie dodaliśmy do naszej kolekcji 30 punktów w klasyfikacji konstruktorów. Lewis miał świetny start i utrzymywał dobre tempo przez całe popołudnie. Pojechał bardzo dobrze, w zasadzie nie wydaje mi się, że było więcej tak dobrych drugich miejsc w tym sezonie..
Jenson również pojechał mistrzowski wyścig i nadrobił 10 pozycji po starcie z czternastej - zespół otrzymał wszystkie polecenia co do strategii od niego. Wysiłek zespołu podczas całego weekendu był pokazowy. Powiedziałem to już, jednak zespół pracuje bardziej spójnie, niż kiedykolwiek, niezależnie od tego, że pracowaliśmy w nocy by przygotować bolidy i Gary poświęcił dodatkowy czas w symulatorze w piątkową noc, by upewnić się, że zaczniemy sobotę tak konkurencyjnie, jak to możliwe. Ten wysiłek i poświęcenie utrzymały nas na pozycji liderów w obu klasyfikacjach mistrzostw, tak więc dobra robota chłopaki.
Pomimo tego, że nie wygraliśmy tegorocznego GP Wielkiej Brytanii, to był to dobry dzień. Widzieliśmy świetne ściganie na wspaniałym torze i wyjeżdżamy z Silverstone prowadząc w obu klasyfikacjach, a Lewis i Jenson są w dalszym ciągu na pierwszych dwóch miejscach. W ostatnich czterech grand prix zdobyliśmy 149 punktów na 172 możliwe, co jest niewiarygodnym osiągnięciem, które pokazuje całą determinację McLarena
(Łukasz Godula)
_
Mercedes GP Petronas
Nico Rosberg (P3):
Dobrze dziś wystartowałem i pod koniec pierwszego okrążenia mogłem cieszyć się z awansu na czwartą pozycję. Byłem powstrzymywany przez Roberta i z Fernando za plecami niełatwo było utrzymać lokatę. Nasza strategia była dzisiaj naprawdę mocna, tak więc chciałbym podziękować chłopakom ze stanowiska dowodzenia za ich wysiłki oraz za to, że przytrzymali mnie dłużej na opcjonalnych oponach. Przejechałem świetne okrążenie, co w połączeniu z szybkim postojem było wystarczające do wyprzedzenia Roberta i dzięki temu ukończenie wyścigu na podium stało się możliwe. Cały zespół dobrze się spisał, odwracając naszą sytuację po Walencji. Uczyniliśmy krok do przodu i przeanalizowaliśmy, co poszło nie tak. Ukończenie wyścigu na podium to fantastyczna sprawa - jest to prawdziwy zwrot o 180 stopni i jestem pewien, że w przyszłości zaprezentujemy się jeszcze lepiej.
Michael Schumacher (P9):
Kolejny wyścig, z którego jestem niezbyt zadowolony. Podium Nico to dobra rzecz dla zespołu, lecz mój wyścig był oczywiście mniej satysfakcjonujący. Przez większą jego część jechałem w grupie bolidów i nie miałem czystego toru. Po pit-stopie musiałem naprawdę mocno cisnąć, by znaleźć się przed Rubensem i niestety popełniłem błąd na wyjściu z wolnego zakrętu, wypadając przy tym z toru. Kosztowało mnie to wiele czasu oraz dwie pozycje i to było wszystko na dzisiaj. Czekamy teraz na wyścig na Hockenheim, gdzie bez wątpienia uczynimy wszystko, co w naszej mocy, by pokazać się z jak najlepszej strony.
Ross Brawn, szef zespołu:
To był bardzo dobry występ w wykonaniu Nico, a także całego zespołu. Nico miał wspaniały wyścig i udało nam się wykrzesać maksimum możliwości bolidu; mieliśmy mocny start, dobrą strategię i imponującą jazdę. Nico cisnął tak mocno, jak to było konieczne i uzyskał kilka świetnych czasów okrążeń w kluczowym momencie, dzięki czemu jego wyścig przebiegł perfekcyjnie. Michael również dobrze wystartował i jego pozycja wyglądała interesująco. Wcześnie wezwaliśmy go na zmianę opon, jako że powiedział nam, iż jest powstrzymywany przez zawodników jadących przed nim. Niestety popełnił błąd i stracił całą przewagę, którą uzyskaliśmy dzięki wczesnemu postojowi. Kiedy inni wykonali swoje pit-stopy, znaleźli się przed nim, co w połączeniu z pewnymi uszkodzeniami samochodu tak naprawdę zakończyło jego wyścig. Ogólnie mówiąc, wykonaliśmy pokaźną pracę w ten weekend i teraz musimy po prostu znaleźć nieco więcej szybkości. Wszyscy czekamy na wieczorny powrót do fabryki z dzisiejszym trofeum, gdzie zobaczymy się z naszymi pracownikami i ich rodzinami.
(Michał Sulej)
_
AT&T Williams
Rubens Barrichello (P5):
To był udany wyścig. Wystartowałem dobrze i udało mi się bez większego kłopotu zyskać kilka pozycji. Po postojach i wyjeździe samochodu bezpieczeństwa na tor udało nam się wyprzedzić Alonso, ale straciliśmy pozycję na rzecz Buttona. Ogólnie jednak mieliśmy bezpieczną sytuację, żeby dojechać do mety na piątym miejscu. Ukończenie dwóch wyścigów z rzędu w czołowej piątce to wspaniały wynik dla zespołu - może nie idealny, ale odpowiadający naszemu kierunkowi rozwoju. Zespół ciągle nie jest w tym miejscu, gdzie powinien być, ale jesteśmy w miarę zadowoleni z naszego dzisiejszego tempa. Będziemy kontynuować ciężką pracę nad rozwojem auta.
Nico Hulkenberg (P10):
Co by nie mówić to był dobry wyścig. Szkoda, że straciłem pozycję na starcie na rzecz Pietrowa, który wyprzedził mnie po zewnętrznej. To spowodowało, że nie byłem w stanie wyprzedzić Michaela w końcówce i zakończyłem wyścig na dziesiątej pozycji. Długi przejazd na miękkiej mieszance był częścią naszej strategii i jak się okazało, dało to dobry wynik dla zespołu.
Sam Michael, dyrektor techniczny:
Obaj kierowcy zdobyli dzisiaj punkty i jest to kolejny dobry wynik naszego zespołu. Rubens miał świetne pierwsze okrążenie, które zapewniło mu zdobycz punktową. Nico wykonał świetną robotę podczas pierwszego przejazdu, biorąc pod uwagę jego strategię i jechał na komplecie miękkich opon tak długo, jak to tylko było możliwe. Wszystkie poprawki aerodynamiczne sprawdziły się podczas weekendu w obu autach, co pokazuje, że fabryka robi postępy. Teraz musimy wykorzystać tę poprawę osiągów.
(MDK)
_
BMW Sauber F1 Team
Kamui Kobayashi (P6):
Jestem naprawdę zadowolony, jednak aktualnie nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Bardzo dobrze wystartowałem z 12 pola, zespół wykonał świetny pit-stop, a tempo wyścigowe było tak dobre, jak się spodziewałem. Byłem dość pewny przed wyścigiem, ponieważ czuję, jak samochód staje się coraz szybszy i szybszy. Później nie miałem okazji nikogo wyprzedzić, jednak wciąż cieszyłem się jazdą. Nie było jakoś szczególnie trudno, nawet się nie spociłem.
Pedro de la Rosa (nie ukończył):
Oczywiście jestem bardzo rozczarowany. Samochód był całkiem dobry. Miałem trochę podsterowności, jednak nie było to nic wielkiego. Zaraz po starcie byłem obok Rubensa Barrichello, który wypchnął mnie w pierwszym zakręcie. Tam straciłem dwa miejsca i spadłem na 11 pozycje. Wciąż jednak walczyłem o punkty, kiedy Adrian Sutil uderzył mnie. Niestety uszkodzenia samochodu były zbyt duże, by kontynuować wyścig.
Peter Sauber, szef zespołu:
To kolejny mocny i udany wyścig Kamuiego, jednak różnił się on od Grand Prix Walencji. Tym razem był on pod presją przez cały dystans wyścigu. Ani razu nie było znacznej różnicy przed lub za nim. Dobrze się spisał w ten zaciętej walce i wydaje mi się, że mógł pojechać jeszcze szybciej. Słowa uznania nie należą się tylko jemu, ale także zespołowi, który usprawnia samochód krok po kroku. Wyścig Pedro był bardzo pechowy. Zaraz po starcie został przez kogoś wypchnięty, jednak wciąż miał szanse na punkt aż do incydentu z Adrianem Sutilem na 26 okrążeniu.
(Paweł Zając)
_
Force India Formula One Team
Adrian Sutil (P8):
To był fajny i dość ciekawy wyścig. Rozpoczęliśmy go na twardych oponach, jako że chcieliśmy wykonać długi przejazd na początku, jednak nie było to możliwe, ponieważ opony nie spisywały się dobrze. Samochód nie miał na początku przyczepności, więc zjechaliśmy bardzo wcześnie do boksu i założyliśmy miękką mieszankę, zatem była to zupełnie inna strategia w porównaniu do innych . Okazało się to trafną decyzję, chociaż ostatnie dziesięć okrążeń było bardzo trudne. Jednakże kontrolowaliśmy sytuację i stoczyliśmy kilka dobrych pojedynków z Schumacherem oraz Vettelem. To było dobre ściganie i dobrze broniłem się przed Vettelem aż do ostatniego okrążenia, kiedy po prostu we mnie wjechał, straciłem optymalną linię jazdy i musiałem ustąpić miejsca - w przeciwnym razie ukończyłby wyścig za mną. Ostatecznie ósma pozycja nie jest zła, ponieważ zdobyliśmy punkty. Nie mogę się już doczekać domowego wyścigu w Niemczech.
Vitantonio Liuzzi (P11):
Bardzo podobała mi się druga część wyścigu. Musimy sprawdzić, co stało się w pierwszej części, bo jadąc na twardych oponach mieliśmy niewiarygodną podsterowność. Nie mogłem sobie poradzić z nią w szybkich zakrętach i ciężko walczyłem o utrzymanie pozycji i odpowiedniego tempa. Miękkie opony spisywały się dobrze i finiszowaliśmy zaledwie kilka dziesiątych sekundy za punktowanymi pozycjami. Gdyby nie problemy z pewnością zdobyliśmy punkty, więc musimy zrozumieć, co było ich przyczyną. Mamy też nadal problem z maksymalną prędkością, ale ogólnie to był dobry wyścig, jako że cały czas jechałem na 100%, gdyż nigdy nie wiadomo, co się może jeszcze wydarzyć.
(Mateusz Grzeszczuk)
_
Scuderia Toro Rosso
Sebastien Buemi (P12):
Nie poszło mi dzisiaj za dobrze. Jeśli chodzi o naszą strategię, to po zmianie opon wyjechałem przed Liuzzim, który nie był jeszcze w boksach, zatem przez około 10 jechałem za nim, zużywając bardzo przednie opony i kiedy zjechał samochód bezpieczeństwa z toru, na przedniej lewej oponie wystąpiło ziarnienie. Kiedy opona oczyściła się, byłem w stanie wykręcać całkiem dobre czasy okrążeń, lecz było już za późno na odrobienie strat. Jestem rozczarowany, bo myślałem, że jeden punkt będzie można dziś zdobyć. Nie wykonaliśmy zatem dobrej pracy.
Jaime Alguersuari (nie ukończył):
Jestem rzecz jasna rozczarowany, że nie ukończyłem wyścigu, lecz do momentu odpadnięcia byłem całkiem zadowolony, bo tempo było dobre. Czułem się pewnie w samochodzie i jechałem coraz szybciej w miarę rozwoju wyścigu. Później mieliśmy perfekcyjny postój zgodnie ze strategią. Jak zwykle ucierpiałem trochę z racji tego, że nie ścigałem się tu wcześniej, zatem w piątek i sobotę dopiero uczyłem się tego toru. Jednakże począwszy do GP Węgier będę miał doświadczenie z ubiegłego sezonu, zatem będzie mi łatwiej.
(Mariusz Karolak)
_
Renault F1 Team
Witalij Pietrow (P13):
Wydaje mi się, że punkty były dziś w zasięgu, jednak miałem trochę pecha z przebiciem opony po neutralizacji. Mój start nie był zły i awansowałem o trzy pozycje na pierwszym okrążeniu. Później ciężko było wyprzedzać, ponieważ na tym torze nie ma wolnych zakrętów, jednak starałem się jak mogłem. Dobrze jest ukończyć wyścig, ponieważ mamy przez to wiele danych, a ja mam więcej doświadczenia.
Robert Kubica (nie ukończył):
Miałem świetne pierwsze okrążenie, zyskałem wiele pozycji, jednak później nasze tempo nie było zbyt dobre i ogólnie brakowało przyczepności. Po moim pit-stopie stoczyłem niezłą walkę z Alonso, ale wyprzedził mnie ścinając ósmy zakręt. Byłem po wewnętrznej, a on na zewnętrznej i wyprzedził mnie wszystkimi czterema kołami po za torem. Zespół poinformował mnie, że powinien oddać mi tę pozycję, jednak zanim w ogóle mógł to zrobić mieliśmy awarię półosi. Jedyne, co mogłem zrobić to zjechać do boksu i się wycofać.
Eric Boullier, szef zespołu:
Robert świetnie wystartował, jednak niestety to był jedyny radosny moment tego dnia. To, że musiał się wycofać jest bardzo rozczarowujące, aczkolwiek samochód był bardzo niezawodny w tym roku i to pierwsza jego awaria w tym sezonie. Tempo Witalija w tym wyścigu było dobre, jednak przebita opona zniszczyła jego wyścig. Teraz musimy odbić się od dna i poszukać lepszego tempa, ponieważ zmagaliśmy się z tym przez cały weekend. Dziś zobaczyliśmy, jak zacięta jest walka z Mercedesem i musimy ciężko pracować, by znaleźć się przed nimi.
(Paweł Zając)
_
Scuderia Ferrari Marlboro
Fernando Alonso (P14):
Mój start był straszny - mieliśmy pewne problemy ze sprzęgłem - a później miał miejsce incydent z Kubicą, co miało wpływ na przebieg mojego wyścigu. Nie zamierzam komentować decyzji sędziów. Zespół zareagował prawidłowo, ale zalecenie o oddaniu pozycji nadeszło, kiedy ja już wyprzedziłem kolejnego kierowcę i w międzyczasie Kubica wyraźnie zwolnił przed odpadnięciem z wyścigu. Dodatkowo kara zbiegła się z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa i zamiast stracić kilka miejsc, straciłem kilkanaście. Nawet pomimo mojego słabego startu byłem przekonany, że mogę finiszować na trzeciej pozycji, a tak wracam z niczym. Sytuacja w mistrzostwach wygląda zdecydowanie gorzej, ale z nami dopiero połowa sezonu, zatem wiele jeszcze się może zdarzyć. Samochód jest lepszy i mając przed sobą czysty tor, moje tempo było bardzo dobre: musimy kontynuować prace rozwojowe i wierzyć w siebie.
Felipe Massa (P15):
Nie wiem co robić, ale muszę znaleźć jakiś sposób na pozbycie się pecha, który wciąż mnie prześladuje! W ostatnich kilku wyścigach przytrafiło mi się wszystko. Dzisiejszy wyścig skończył się dla mnie wcześnie, kiedy miałem kontakt z Fernando i złapałem kapcia, przez co spadłem na koniec stawki. Samochód spisywał się dobrze, ale co z tego, kiedy nie możesz uzyskać odpowiedniego rezultatu. Mistrzostwa nie są jeszcze skończone, ale z pewnością moja sytuacja jest nieciekawa: musiałbym wygrać kilka wyścigów, podczas gdy inni mieliby takie problemy, jak ja w ostatnich wyścigach. Jednak nie możemy się poddawać: będziemy trzymać głowy wysoko uniesione, wciąż mocno naciskając w kwestii rozwoju bolidu i wtedy zobaczymy, co zdołamy ugrać.
Chris Dyer, główny inżynier wyścigowy:
Jesteśmy bardzo, bardzo zawiedzeni z przebiegu wyścigu. Szanse naszych kierowców były praktycznie skończone już na pierwszym okrążeniu, zwłaszcza w przypadku Felipe, ponieważ musiał zjechać na pit-stop z powodu przebitej opony. Fernando utknął za innymi bolidami i staraliśmy się zyskać kilka pozycji, wcześnie ściągając go na postój, ale plan nie wypalił. Później nastąpił incydent, kiedy Alonso wyprzedził Kubicę, co była kluczowym momentem dla wyścigu naszego kierowcy z powodu decyzji sędziów: kara oznaczała koniec szans na punktowaną pozycję, zwłaszcza w połączeniu z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa. Przeżywamy ciężkie chwile, ale nie możemy się poddawać. Pokazaliśmy, że osiągi naszego bolidu uległy poprawie na torze, który nie bardzo nam pasował. Musimy dalej zmierzać w tym kierunku.
(Michał Roszczyn)
_
Lotus Racing
Jarno Trulli (P16):
Ukończyłem to grand prix i zdołałem powalczyć z innymi zespołami po całkiem trudnym weekendzie, zatem jestem bardzo zadowolony. To wspaniałe dla całego zespołu, który pracował naprawdę intensywnie nad rozwiązaniem pewnych trudnych problemów, ale opłaciło się. Moje tempo było bardzo dobre, szczególnie jeśli uwzględni się to, że nie miałem szansy, by popracować nad zmianami w ustawieniach. Musiałem też przyzwyczajać się do nowej sekcji toru w trakcie kwalifikacji i w pierwszej fazie wyścigu, zatem uważam, że wykonaliśmy wszyscy bardzo dobrą pracę!
Heikki Kovalainen (P17):
Sądzę, że moje tempo było dobre w trakcie całego wyścigu, lecz przede mną cały czas był ruch na torze. Na pierwszym okrążeniu straciłem pozycję, co było frustrujące, bo potem byłem długo wstrzymywany. Nie przeszkadza mi, że mam stratę okrążenia do lidera, ale szkoda, że nie mogłem naprawdę przycisnąć. Generalnie jestem bardzo zadowolony, że udało nam się ukończyć wyścig na pozycjach, jakie mamy i to był całkiem udany dzień dla zespołu na torze Silverstone.
Tony Fernandes, szef zespołu:
Jestem absolutnie zadowolony. To był dla nas wspaniały dzień - obydwa samochody ukończyły wyścig i tego oczekiwaliśmy po ostatnich kilku GP, zatem jestem bardzo szczęśliwy. Oczywiście postoje nie poszły po naszej myśli, ale udało się to nadrobić i na koniec wszystko dobrze się skończyło dla nas (...). To był dla nas zaszczyt, że na tor przybyła dzisiaj Hazel Chapman, i że odwiedziła nasz motorhome, który jest otwarty dla naszych gości. Dziękuję jej więc za tę wizytę, i że tknęła w naszą ekipę ducha starego zespołu Lotus.
(Mariusz Karolak)
_
Virgin Racing
Timo Glock (P18):
Znów miałem zły start i straciłem pozycję na rzecz Jarno i Heikkiego. Podczas wyścigu starałem się utrzymać za Lotusem, który nieznacznie się oddalał. Kiedy Heikki zjechał do boksu miałem dwa dobre okrążenia i sam zjechałem. Chłopaki wykonali naprawdę dobrą robotę, przez co znalazłem się przez Kovalainenem. Później starałem się utrzymać za Jarno, jednak na wyboju wpadłem w dużą nadsterowność i mało nie straciłem kontroli nad bolidem. Wtedy Heikki mnie wyprzedził i ukończyłem wyścig za Lotusem. Pozytywne jest to, że nasze tempo było dobre i jestem całkiem zadowolony z samochodu.
Lucas di Grassi (nie ukończył):
Nie mieliśmy zbyt dobrego dnia. Samochód był dobry na początku, jednak straciliśmy ciśnienie w układzie hydraulicznym, co oznaczało koniec mojego wyścigu. Oczywiście jestem rozczarowany, jednak pozytywne jest to, że samochód jest coraz lepszy i nie mogę się doczekać kolejnego wyścigu.
John Booth, szef zespołu:
Jestem bardzo zadowolony ze wspólnej pracy zespołu podczas tego weekendu. Mieliśmy wiele problemów podczas wolnych treningów, jednak chłopakom udało się sprawić, by Timo wrócił na tor, tracąc minimalną ilość czasu. Podczas wyścigu zaliczyliśmy bezbłędne pit-stopy. Odzwierciedla to całą naszą ciężko pracę i trening, jaki w to włożyliśmy. Nowy pakiet aero dobrze pracował razem z poprawkami mechanicznymi, jakie wprowadziliśmy w Walencji, co oznacza, że jesteśmy na odpowiedniej pozycji do kolejnego kroku w przód na Hockenheim.
(Paweł Zając)
_
HRT F1 Team
Karun Chandhok (P19):
Szczerze mówiąc wyścig był taki, jak się spodziewaliśmy. Nie jesteśmy w stanie walczyć z innymi, więc od samego początku cisnąłem, żeby wyrobić sobie przewagę około 15 sekund nad Sakonem. Po moim pit-stopie najechałem na jakieś odłamki, które uszkodziły mi deflektor i boczne sekcje, przez co straciłem trochę docisku. Po zjeździe samochodu bezpieczeństwa jedyne, co mogłem robić to utrzymywać auto na torze i wyrabiać przewagę nad Sakonem. Po raz kolejny ukończyliśmy wyścig dwoma samochodami, jednak to wszystko, na co nas stać w tym momencie.
Sakon Yamamoto (P20):
Jestem bardzo zadowolony z tego, że zespół osiągnął swój cel, kończąc wyścig obydwoma samochodami. Ponowne ściganie się w Formule 1 jest dla mnie dobrym doświadczeniem. Poprawiałem się przez cały weekend i lepiej czuję samochód. Chciałbym podziękować zespołowi za danie mi szansy ścigania się tu na Silverstone. Mogłem pokazać, że jestem gotowy na powrót do kokpitu i niezależnie od tego, kiedy pojawi się okazja, wykorzystam ją. Chciałbym podziękować fanom, którzy wspierali mnie przez lata. To był dla mnie szczególny i bardzo ekscytujący weekend.
Colin Kolles, szef zespołu:
Jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego wyniku, jako że udało nam się po raz czwarty ukończyć wyścig obydwoma samochodami. Karun i Sakon wystartowali na miękkich oponach, ponieważ uznaliśmy, że będzie to lepsza mieszanka na długi przejazd. Późno zjechaliśmy do boksu na zmianę opon. Sakon pokazał dobre osiągi podczas wyścigu po powrocie do F1 po tak długiej przerwie. Koniec końców w trakcie weekendu nie mieliśmy, żadnych problemów i chciałbym podziękować zespołowi za świetną robotę.
(Paweł Zając)
KOMENTARZE