Renault zmienia swoją licencję z francuskiej na brytyjską

Jeżeli Kubica wygra w tym roku wyścig, to usłyszymy kombinację hymnów polskiego i brytyjskiego
13.01.1117:42
Grzegorz Filiks
5904wyświetlenia

Z powodu związania się z marką Lotus zespół Renault od sezonu 2011 będzie startował na brytyjskiej licencji wyścigowej.

Stajnia z Enstone w ostatnich latach ścigała się pod francuską flagą, ale teraz Lotus najprawdopodobniej będzie prekursorem jej przyszłości, więc zdecydowano się zmienić narodowość teamu przed rozpoczęciem tego sezonu.

Oznacza to, że jeśli zespołowi, którego kierowcami są Robert Kubica i Witalij Pietrow, uda się zrealizować swe plany i wygrać w tym roku wyścig, to wówczas dla triumfującego konstruktora zagrany zostanie brytyjski hymn pod tytułem „God Save The Queen”.

Szef zespołu Eric Boullier wyznał, że zmiana licencji nie jest ważna tylko z powodu związania się z Lotusem, lecz również ze względu na to, co oznacza ona dla personelu w Enstone. Lotus to angielski producent - powiedział Francuz po odsłonięciu nowych barw bolidu swojego zespołu na imprezie Autosport International Show w Birmingham. Nie ogłaszałem tego wcześniej, ale od teraz będziemy się ścigać na brytyjskiej licencji. To znaczy, że jeśli zwyciężymy, to usłyszymy brytyjski hymn - i to jest ważne dla każdego wewnątrz ekipy. Teraz przemianujemy wszystko w naszym przedsięwzięciu.

Ostateczna wersja nowego malowania Lotus Renault odsłonięta dzisiaj nieznacznie różni się od projektu zaprezentowanego fanom jeszcze w zeszłym roku, ale na deflektorach przy bocznych wlotach powietrza nie ma małych flag brytyjskich. Boullier spytany o tę kwestię, odparł: To nic ważnego. Chcieliśmy na prezentacji mieć także brytyjską flagę, lecz naturalnie sponsorują nas również francuskie firmy, tak więc musieliśmy wziąć wszystkie aspekty pod uwagę.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

23
PopaY-F1
14.01.2011 11:04
@christoff.w jest jeszcze RTL ;)
melex
14.01.2011 06:03
A ja żałuję, że jak już zmieniają, to nie na malezyjską - zawszeć to jakaś odmiana. Hymnem brytyjskim jestem już znudzony.
christoff.w
14.01.2011 05:52
mbq- dokladnie! Ja nie mam mozliwosci ogladania BBC bo go nie mam a przez internet gdzie mi zacina nie bede ogladal by sie wkurzac wiec pozostaje mi polsat i niestety komentarz naszych "zaFcow" ;)
mbg
14.01.2011 02:11
@pepsi-opc tylko naszych lamentów można nie czytać, a Borowczyka jak ściszysz to nie usłyszysz muzyki V8. ;)
pepsi-opc
14.01.2011 01:18
Jednych męczy ciągłe gadanie speców z polsatu o pierdołach, a innych męczą takie lamenty jak wasze... Nie podoba się nie oglądać.
mbg
14.01.2011 09:11
@MaxKapsel Miałem na myśli bardziej fanów Renault niż fanów F1. Zobacz, oglądają sobie takie "żabojadki" F1, wygrywa Kubica (bądź też Petrov) a tu "God Save The Queen". Ci co nie śledzą maniacko F1 mogą być co najmniej zniesmaczeni. Ja tam oglądam w BBC, na Polsacie tylko GP Bahrainu oglądałem, tak że mam gdzieś Bora i Zientara czy innego Zbycha i Mira. ;) I namawiam wszystkich jak macie możliwość zostawcie Polsat.
MaxKapsel
14.01.2011 08:46
@mbg Dla "prawdziwych fanów" to jak sądzę jest jak najbardziej zrozumiałe - zagmatwane trochę, owszem, ale zrozumiałe i wiadome. Co innego "fani" z cyklu "Kubica już nie jedzie, to zmieniamy kanał" - chociaż tym raczej będzie wszystko jedno - i tak nie wiedzą gdzie jest Enstone i co to jest (ani co to jest licencja)... zresztą samo mówienie o Lotus-Renault spowoduje, że się już pogubią... A hymn? będzie Mazurek, będzie dobrze, na inne nie zwrócą uwagi - najprawdopodobniej już dawno zmienią kanał, jeśli na 10 okrążeń przed końcem będzie jasne, że Robert nie stanie na podium, więc i tak żadnego hymnu nie usłyszą... Martwią mnie tylko "fachowcy" z Polsatu - Boro i Zientar przez co najmniej pół sezonu będą nam truć w kółko o dwóch zespołach Lotus, trzech licencjach zespołu Lotus (z malezyjską włącznie), czterech bolidach Lotus i sześciu możliwych (tylko w teorii...:)) hymnach granych dla Lotusa (-ów), z których żaden nie będzie Marsylianką dla Renault. A może też jeszcze o jednym Colinie Chapmanie, "przez którego to wszystko"...;). Na koniec tak skołują tych biednych ludzi przed telewizorem, że ci nieliczni "trochę zainteresowani" takimi "ciekawostkami" szybko to zainteresowanie stracą... Albo tak jak w zeszłym roku będąc na wakacjach, i oglądając wyścig w knajpce przy piwie, usłyszałem spór dwóch "fachowych" panów nt. "Czy w tym roku partnerem Kubicy w BMW jest ten Niemiec (bo przecież mówią że ten Hajtfelt w beemwu jeździ), czy ten Rusek (gdzie tam, przecież mówią, że z nim Pietrof, Smirnoff, czy inny jakiś Strogonoff w beemce jeździ...)" - takie efekty "wykładów" Borowczyka...
mbg
14.01.2011 08:11
@Aquos Wiem. Ale oficjalnie zespół widnieje jako Renault. Przez 2 lata (do końca 2012 kiedy wygasa CA) mogli by jeździć na francuskiej licencji, a potem zamienić Renault (jako konstruktora) na Lotus Cars (Lotus Fernandeza trochę tu przeszkadza, ale coś by wymyślili). Licencja zawsze przysługuje konstruktorowi nigdy silnikowi itp. a w TV nadal zespół z Enston będzie widniał jako Renault. Dla prawdziwych fanów marki Renault (szczególnie francuskich) jest to trochę niezrozumiałe, ale niestety w dzisiejszym świecie liczy się tylko kasa.
Aquos
14.01.2011 07:41
mbg -> tak naprawdę Renault nie ma za wiele wspólnego z konstrukcją bolidu (poza silnikiem), a rola Lotusa, jako wyłącznie sponsora jest jedynie oficjalną, formalną wersją. Na moje oko wygląda na to, że ich (Lotusa) zaangażowanie w zespól będzie de facto znacznie wykraczało poza sponsoring. Obecny status to tylko kwestia uwarunkowań biznesowych (Sauber też cały sezon jeździł pod szyldem BMW).
christoff.w
13.01.2011 10:19
mbg- aha! no to sorrki,myslalem ze to oni sa rowniez konstruktorem.Aaa..miesza mi sie juz od tych wszystkich misz maszow itp. ;) No coz,widocznie tak sie dogadali(kasa) i mowi sie trudno.Teraz rozumiem frustracje "zabojadow" ;)
mbg
13.01.2011 09:32
Nie
kuba22
13.01.2011 09:23
Zmiana licencji oznacza zmianę numerów startowych??
Kamil F1
13.01.2011 08:55
Czyli Renault to już nie Renault ;( ;( To już nie to samo :(
mbg
13.01.2011 08:37
@christoff.w Tylko że oficjalnie do 2012 konstruktorem jest Renault a Lotus jest tylko sponsorem. RedBull jest konstruktorem i ich samochód to RedBull RB7 więc grają im hymn austriacki. Natomiast samochód ekipy z Enstone to Renault R31. Dlatego też nie pasuje mi licencja brytyjska
rentonB
13.01.2011 08:30
To nie jest juz Renault tylko Lotus.
Lolkoski
13.01.2011 07:57
Rzeczywiście jakoś ciężko się kojarzy Renault i „God Save The Queen”
christoff.w
13.01.2011 07:29
mbg- to tak jakby RedBulowi tez grali Marsyljanke bo ma silniki od Renault.Mowi sie trudno,poprostu nie ma juz zespolu Renault i tyle.
jpslotus72
13.01.2011 07:24
Cieszcie się (jak ja), że nie będą jeździli na licencji malezyjskiej... Jeśli to ma być naprawdę Lotus - to brytyjska jest jak najbardziej na miejscu.
akkim
13.01.2011 06:31
Szczypali się, szczypali i flagę oddali, to rynek drapieżny, nie będzie "La Marseillaise", jak się ciągnie tylko na kasie znad Wołgi, niewiele zostaje - no chyba, że czołgi.
bartek199874
13.01.2011 06:10
to Prost będzie strasznie niezadowolony :)
Huckleberry
13.01.2011 05:22
Francuzom nie zazdrościmy, ale skoro przestali płacić to niech nie oczekują, że zespół będzie nadal pod francuską flagą.
cravenciak
13.01.2011 05:05
Fabryka jest w Enstone, a jak powiedział Eric Lotus to angielski producent. Jak mniemam również większość pracowników zaangażowanych w rozwój Lotus Renault GP i R31 to Brytyjczycy, a nie Francuzi więc będą mieli większa motywację do pracy. Co prawda na Facebooku francuscy kibice krzyczą wniebogłosy, że tak być nie może ale ja jakoś specjalnie się tym nie przejmuje. Jeżeli Robert wygra wyścig to jedyną rzeczą, która mnie będzie interesowała jest Mazurek Dąbrowskiego i szampan (nie tylko ten Roberta ;])
mbg
13.01.2011 04:46
trochę to głupie że samochód będzie się nazywał Renault R31 i będzie na licencji Brytyjskiej. Co na to francuscy fani historycznej marki Renault. Co innego było by gdyby to był Lotus R31. Ale tak nie może być bo by były 2 Lotusy. Fernandez mógł by odpuścić ale za dużo na tym robi kasy. Jeszcze z ART pewnie zrobią zespół brytyjski.