Lotus przygotowuje się do wyjaśnienia sprawy sądowej z HMRC

W poniedziałek przed sądem w Londynie dojdzie do rozprawy w sprawie zaległych podatków.
06.12.1513:09
Nataniel Piórkowski
1511wyświetlenia


Lotus liczy, że podczas poniedziałkowej rozprawy uda się mu osiągnąć korzystny werdykt w sprawie uregulowania zaległych zobowiązań podatkowych na rzecz HMRC.

Po przejęciu stajni z Enstone przez Renault rosną szanse na pozytywne zakończenie sprawy toczącej się przed londyńskim sądem. Z powodu przedłużających się negocjacji prowadzonych z francuskim koncernem, były już właściciel zespołu - Genii, wstrzymał opłacanie swoich zobowiązań do czasu wyjaśnienia się rozmów, w które zaangażowany był także szef FOM - Bernie Ecclestone.

Największą sumę Lotus jest winny Królewskiemu Urzędowi Skarbowemu (HMRC) - oscyluje ona w granicach 2,7 miliona funtów (po 900 tysięcy za za czerwiec, lipiec i sierpień). Z uwagi na rozmowy z Renault, sędzia Briss dwukrotnie odraczał rozprawę, zgadzając się pod koniec września na ogłoszenie 10-tygodniowej przerwy, która miała pozwolić na finalizację porozumienia pomiędzy Genii i firmą z Paryża.

Przerwa ta dobiega końca w poniedziałek, a przed sądem ponownie pojawią się prawnicy Lotusa i Renault, którzy przedstawią dowody na zmianę właściciela oraz gwarancję uregulowania zadłużeń.

Trzeba fizycznie wrócić przed oblicze sądu. W teorii prawdopodobieństwo tego, że całe zadłużenie zostanie uregulowane w poniedziałek jest bardzo niewielkie, więc wszystko będzie sprowadzało się do powrotu przed sąd i zaprezentowania mu osiągniętych postępów oraz dokumentów potwierdzających, że udało nam się dojść do porozumienia - dyrektor zarządzający Lotusa, Matthew Carter.

Następnie zostanie wydany werdykt, ale trzeba mieć na uwadze fakt, że najlepszą decyzją dla wierzycieli nie byłoby zamykanie przez nas biznesu w momencie, kiedy udało się ustalić warunki jego sprzedaży dużemu koncernowi motoryzacyjnemu. Mam nadzieję, że cała jutrzejsza rozprawa będzie miała charakter wyłącznie proceduralny - dodał Anglik w rozmowie z magazynem Autosport.

KOMENTARZE

9
fracky
06.12.2015 03:57
[quote="KamBar"]Fracky, może wszystko to był element negocjacyjny z Bernim odnośnie wielkości przyszłego historycznego bonusu dla Reni.[/quote] Patrząc na różne informację, które płyną z Enstone przy okazji tej komedii, to raczej bym obstawał przy poważnych tarapatach finansowych, z którym Renault nie ma nic wspólnego. Weźmy chociaż pod uwagę, że Lopez nie spłacił kredytu u Renault na przejęcie od nich zespołu. Został on umorzony. Jest tego znacznie więcej i generalnie trzeba powiedzieć, że bomba tykała od dłuższego czasu . Po fatalnym sezonie 2014 szala goryczy się przelała albo uruchomił się zapalnik :) [quote="bartoszcze"]Przy negocjowaniu wielomilionowego dealu[/quote] To wszystko prawda ale co mają do tego obciążenia pracownicze, które płacą pracownicy za pośrednictwem pracodawcy ? Sugerujesz, że są mocno zżyci z grajdołkiem Lopeza do tego stopnia, że sami postanowili oszukiwać urząd skarbowy ? :D Jesteś geniuszem !!!
bartoszcze
06.12.2015 02:18
[quote="KamBar"]Myślę, że gdyby nie Renault&Nissan to mielibyśmy faktycznie głośny upadek[/quote] Gdyby nie negocjacje z Renault to te podatki byłyby zapłacone. Przy negocjowaniu wielomilionowego dealu w którym parametry transakcji zależą od władowanych pieniędzy, milion zobowiązań może sobie poczekać jeśli to spowoduje zmianę ceny o pół miliona :)
KamBar
06.12.2015 02:03
Dzięki o "obciążeniach" pracowniczych nie pomyślałem. Myślę, że gdyby nie Renault&Nissan to mielibyśmy faktycznie głośny upadek. Fracky, może wszystko to był element negocjacyjny z Bernim odnośnie wielkości przyszłego historycznego bonusu dla Reni.
fracky
06.12.2015 01:46
[quote="nate"](podatek dochodowy i ubezpieczenie społeczne)[/quote] Aby płacić podatek dochodowy, trzeba mieć dochód. Chyba, że chodzi o pracowników... Swoją drogą, trzeba zwrócić uwagę, w jak fatalnym stanie finansowym byli, skoro od czerwca, czyli wtedy kiedy Renault jeszcze na dobre nie złożyło im konkretnej oferty, oni już zaczęli oszukiwać urząd skarbowy. Co by było gdyby Renault ich nie przejęło ? Najprawdopodobniej mielibyśmy rozprawę upadłościową :D.
bartoszcze
06.12.2015 01:45
@KamBar Od wynagrodzeń pracowników zespołu. Po naszemu PIT i ZUS :)
nate
06.12.2015 01:30
@KamBar Chodzi o regulowany na rzecz HMRC PAYE (podatek dochodowy i ubezpieczenie społeczne) plus odsetki.
KamBar
06.12.2015 01:23
Może ktoś przybliżyć o jakich podatkach jest mowa, od dochodu, obrotu, vat? Bo jeśli byli/są bez funduszy na bieżącą działalność operacyjną (Berni coś tam za nich opłacał), to jakim cudem mają do zapłacenia po 900 tyś funtów podatku miesięcznie?
bartoszcze
06.12.2015 01:08
Lopez jest generalnie czysty, bo nie odpowiada osobiście za zobowiązania zespołu :) nie wspominając o tym, że nawet przed dopięciem transakcji już chyba nie miał większości udziałów ani nie kierował zespołem. Natomiast wg różnych źródeł problemem są nie tyle fizycznie pieniądze, ile jak się strony umówiły na temat ich dosypywania. Przypuszczam, że w zależności od tego ile kasy było włożone przed przejęciem, zależał podział udziałów czy warunki ich wykupu przez Renault (tylko w tej konstrukcji informacja jest logiczna).
enstone
06.12.2015 12:49
To czyli teraz Lopez jest już "czysty", bo Renault po przejęciu zespołu zobowiązało się spłacić wszystkie długi..?