Steiner: Renault złamało nieformalne porozumienie składając protest po wyścigu
Szef Haasa uważa, że szanse na powodzenie apelacji wynoszą „pół na pół”
13.09.1814:38
2586wyświetlenia
Embed from Getty Images
Gunther Steiner ujawnił, że Renault składając protest wobec bolidu Haasa po wyścigu we Włoszech złamało nieformalne porozumienie.
Romain Grosjean został wykluczony z wyników zmagań na Monzy, gdzie pojawił się na mecie na szóstej pozycji. Ekipa Renault uznała, że podłoga w bolidzie Francuza jest nieprzepisowa, z czym zgodzili się sędziowie dyskwalifikując kierowcę. Zespół Haas zdecydował się złożyć apelację, która będzie wysłuchana 1 listopada w Paryżu.
Szef stajni z Kannapolis - Gunther Steiner, zdradził, że Renault złamało nieformalną umowę, według której rywale nie zgłaszają protestów po zakończeniu wyścigów.
Z kolei zapytany o szanse powodzenia apelacji, Włoch odpowiedział:
Steiner przyznał, że Haas zamierza bronić się interpretacją przepisów, dyrektywą oraz procedurami podczas rozmów z FIA.
Szef Haasa potwierdził również, że oba bolidy otrzymały nowe podłogi na Grand Prix Singapuru.
Gunther Steiner ujawnił, że Renault składając protest wobec bolidu Haasa po wyścigu we Włoszech złamało nieformalne porozumienie.
Romain Grosjean został wykluczony z wyników zmagań na Monzy, gdzie pojawił się na mecie na szóstej pozycji. Ekipa Renault uznała, że podłoga w bolidzie Francuza jest nieprzepisowa, z czym zgodzili się sędziowie dyskwalifikując kierowcę. Zespół Haas zdecydował się złożyć apelację, która będzie wysłuchana 1 listopada w Paryżu.
Szef stajni z Kannapolis - Gunther Steiner, zdradził, że Renault złamało nieformalną umowę, według której rywale nie zgłaszają protestów po zakończeniu wyścigów.
Od bardzo długiego czasu nie było protestu po wyścigu. Byłem tym więc nieco zaskoczony. Ale po wszystkim już nie. Co byście zrobili, gdybyście byli Renault? Ja bym się nie zdecydował na ten krok, postąpiłbym tak jak inni, ale Renault straciło czwarte miejsce i uznało «Trzeba coś zrobić, albo będziemy na piątej pozycji».
Z kolei zapytany o szanse powodzenia apelacji, Włoch odpowiedział:
Wynoszą pół na pół, to może pójść w każdą stronę. Nigdy nie powiem, że jestem pewny wygranej, ponieważ nie wiadomo co się wydarzy. Nie masz kontroli nad decyzją, starasz się robić wszystko co najlepsze ze swoimi prawnikami oraz zespołem technicznym, by wytłumaczyć co się stało, określić cały proces i dlaczego to skończyło się w ten sposób. Naszym zdaniem są oni w błędzie. Mimo to nie jestem w Sądzie Apelacyjnym, więc decyzja nie należy do mnie.
Steiner przyznał, że Haas zamierza bronić się interpretacją przepisów, dyrektywą oraz procedurami podczas rozmów z FIA.
W tym przypadku wszystko idzie w parze. To bardzo skomplikowane. Nie przestrzegaliśmy prawidłowo wszystkich procedur, nie tylko my, ale również inni. Jest to mieszanka regulacji technicznych, interpretacji, niejasności oraz informacji. Uważam, iż sędziowie nie zrozumieli co próbowaliśmy im wyjaśnić, a później zostaliśmy zdyskwalifikowani. Mam jednak nadzieję, że Sąd Apelacyjny lepiej nas zrozumie i otrzymamy więcej czasu na wyjaśnienia.
Szef Haasa potwierdził również, że oba bolidy otrzymały nowe podłogi na Grand Prix Singapuru.
Mamy ze sobą zupełnie nowe egzemplarze. Ich obecność nie jest spowodowana tym co stało się na Monzy, planowaliśmy to od bardzo dawna, ich produkcja odbywała się przed letnią przerwą. To część rozwoju, poprawki.
KOMENTARZE