Newey: Vettel ma problemy w radzeniu sobie z presją
Zdaniem inżyniera Red Bulla, Niemiec na pozycji lidera byłby nie do zatrzymania
17.09.1815:32
6067wyświetlenia
Embed from Getty Images
Adrian Newey uważa, że Sebastian Vettel ma duże problemy z radzeniem sobie z presją związaną z walką o mistrzowski tytuł.
Brytyjczyk był architektem największych sukcesów w karierze Niemca, projektując bolidy Red Bulla, którymi kierowca wywalczył cztery tytuły w latach 2010-2013. Jego zdaniem, obecne problemy 31-latka w barwach Ferrari wynikają z małej odporności na presję, którą sam nakłada na swoje barki.
Inżynier Red Bulla dodał, że ma spore wątpliwości, czy tegoroczny tytuł jest jeszcze w zasięgu Vettela. Aktualnie Niemiec na sześć wyścigów przed końcem sezonu traci 40 punktów do liderującego Lewisa Hamiltona.
Adrian Newey uważa, że Sebastian Vettel ma duże problemy z radzeniem sobie z presją związaną z walką o mistrzowski tytuł.
Brytyjczyk był architektem największych sukcesów w karierze Niemca, projektując bolidy Red Bulla, którymi kierowca wywalczył cztery tytuły w latach 2010-2013. Jego zdaniem, obecne problemy 31-latka w barwach Ferrari wynikają z małej odporności na presję, którą sam nakłada na swoje barki.
Sebastian pracuje niesamowicie ciężko i trudniej o kogoś bardziej krytycznego wobec siebie niż on- powiedział Adrian Newey.
Jeżeli ma jakiś słaby punkt, to są nimi głupie błędy w gorących momentach. Kiedy prowadzi jest prawie niepokonany. Mimo to ludzie radzą sobie z presją w różny sposób. W bolidzie jest odpowiedzialny nie tylko za siebie, lecz również za cały zespół. Niektórzy nie przejmują się niczym jak Finowie. Mimo to są tacy, którzy czują ciążącą na nich presję pod koniec mistrzostw. Im ciężej kierowca pracuje, tym większe odczuwa ciśnienie, tak jest zwłaszcza w przypadku Seba.
Inżynier Red Bulla dodał, że ma spore wątpliwości, czy tegoroczny tytuł jest jeszcze w zasięgu Vettela. Aktualnie Niemiec na sześć wyścigów przed końcem sezonu traci 40 punktów do liderującego Lewisa Hamiltona.
Jeżeli chce go jeszcze zdobyć, to potrzebuje co najmniej jednego odpadnięcia z wyścigu Lewisa. W innym wypadku będzie mu cholernie trudno.
KOMENTARZE