Raikkonen: Obwinianie Vettela za błędy jest bezsensowne
"Zawsze znajdą się ludzie, którzy wskazują palcem tu czy tam i mówią: «Dlatego nie wygrał»"
25.10.1812:22
2863wyświetlenia
Embed from Getty Images
Kimi Raikkonen uważa, że analizowanie i krytyka błędów popełnionych w tym sezonie przez Sebastiana Vettela są bezsensowne.
Po znakomitej pierwszej połowie sezonu Vettel i Ferrari roztrwonili przewagę w klasyfikacji generalnej. Punktem zwrotnym tegorocznej kampanii był wyścig w Niemczech - walczący o zwycięstwo Vettel nie dojechał wtedy do mety po wypadnięciu z toru na mokrym torze.
W wywiadzie z magazynem Autosport, przeprowadzonym przed wyścigiem w Austin, Raikkonen podkreślał, że zawsze łatwo jest oceniać błędy z perspektywy czasu.
Ostatnim tytuł dla najlepszego kierowcy zapewnił Ferrari właśnie Kimi Raikkonen. Doszło do tego w sezonie 2007, gdy Fin pokonał Lewisa Hamiltona i Fernando Alonso. Ostatnie niepowodzenie Vettela oznacza, że Scuderia będzie musiała poczekać na upragnione mistrzostwo co najmniej jeden kolejny rok.
Raikkonen komentuje:
Kimi Raikkonen uważa, że analizowanie i krytyka błędów popełnionych w tym sezonie przez Sebastiana Vettela są bezsensowne.
Po znakomitej pierwszej połowie sezonu Vettel i Ferrari roztrwonili przewagę w klasyfikacji generalnej. Punktem zwrotnym tegorocznej kampanii był wyścig w Niemczech - walczący o zwycięstwo Vettel nie dojechał wtedy do mety po wypadnięciu z toru na mokrym torze.
W wywiadzie z magazynem Autosport, przeprowadzonym przed wyścigiem w Austin, Raikkonen podkreślał, że zawsze łatwo jest oceniać błędy z perspektywy czasu.
Nie wiem, czy [Vettel] popełnił aż tak wiele błędów. W Niemczech wypadł poza tor, ale panowały wtedy naprawdę trudne warunki. Nie wiem, czy naprawdę dyktuje to ostateczne rozstrzygnięcia. Trudno powiedzieć.
Zawsze znajdą się ludzie, którzy wskazują palcem tu czy tam i mówią: «Dlatego nie wygrał». Wiecie, jeśli chcecie wskazać na kogoś palcem, to zawsze znajdziecie milion powodów: «Och, powinieneś był zrobić to w taki sposób i wtedy końcowy wynik byłby inny». Łatwo jest komentować widząc co się stało. Można spojrzeć nawet dziesięć lat wstecz i powiedzieć: «Och, powinieneś był zrobić to inaczej i wtedy odniósłbyś zwycięstwo». To bezsensowne- zaznaczył mistrz świata z sezonu 2007.
Ostatnim tytuł dla najlepszego kierowcy zapewnił Ferrari właśnie Kimi Raikkonen. Doszło do tego w sezonie 2007, gdy Fin pokonał Lewisa Hamiltona i Fernando Alonso. Ostatnie niepowodzenie Vettela oznacza, że Scuderia będzie musiała poczekać na upragnione mistrzostwo co najmniej jeden kolejny rok.
Raikkonen komentuje:
Szczerze to nawet się nad tym nie zastanawiam. Może pewnego dnia, gdy skończę już karierę, zacznę myśleć: «Jestem szczęśliwy mogąc być mistrzem świata z Ferrari». Nie jest jednak tak, że w mojej głowie siedzi myśl: «O tak, jestem póki co ostatnim, któremu się to udało». Ludzie o tym mówią, ale tak wszystko się do tej pory układało. Zobaczymy, co stanie się w tym sezonie i kolejnym.
KOMENTARZE