Alonso zakończy starty w WEC z Toyotą po tegorocznym Le Mans

Hiszpan pozostanie związany z producentem, a jego posadę przejmie Brendon Hartley.
01.05.1912:27
Mateusz Szymkiewicz
1453wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso odejdzie po sezonie 2018/19 z zespołu Toyoty rywalizującego w Długodystansowych Mistrzostwach Świata.

37-latek jako kierowca japońskiego producenta zwyciężył w najbardziej prestiżowym długodystansowym wyścigu Le Mans. Oprócz tego Alonso wraz z Kazuki Nakajimą oraz Sebastienem Buemim wygrał Spa 6H oraz zmagania o długości 1000 mil na obiekcie Sebring.

Na dwie rundy przed końcem sezonu Hiszpan jest liderem klasyfikacji i jak potwierdził, sezon 2018/19 przynajmniej na razie będzie jego jedyną szansą na zdobycie mistrzostwa świata w WEC. Alonso po tegorocznej edycji Le Mans opuści Toyota Gazoo Racing, choć pozostanie w szeregach japońskiego producenta. Niewykluczone, że 37-latek zdecyduje się na start w Rajdzie Dakar w 2020 roku, po tym, jak przetestował w marcu Toyotę Hilux w Republice Południowej Afryki.

Cieszyłem się z bycia częścią Toyota Gazoo Racing w WEC, ale ten rozdział dobiega końca - powiedział Fernando Alonso. Wygrana w Le Mans 24H jest jednym z największych osiągnięć w mojej karierze, a także częścią potrójnej korony. To zwycięstwo będzie na zawsze w mojej pamięci. Teraz jest dobra pora na nowe wyzwania. Znajduje się wiele interesujących możliwości z Toyota Gazoo Racing.

Posadę Hiszpana w Długodystansowych Mistrzostwach Świata przejmie były reprezentant Toro Rosso - Brendon Hartley. Nowozelandczyk jest dwukrotnym tryumfatorem Le Mans oraz całego cyklu z lat 2015 oraz 2017 z Porsche. Hartley dołączy do Toyoty już w najbliższych tygodniach jako jej rezerwowy zawodnik. Kierowca weźmie udział również w przygotowaniach do całodobowego klasyku, który jest zaplanowany w dniach 15-16 czerwca.