Masi opowiada się za utrzymaniem trzydniowego formatu Grand Prix

Po GP Japonii różni kierowcy proponowali skrócenie weekendu do dwóch dni.
22.10.1914:11
Nataniel Piórkowski
461wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor wyścigów Formuły 1 - Michael Masi zdradził, że jest zwolennikiem utrzymania trzydniowego formatu Grand Prix.

Tajfun Hagibis wymusił na Formule 1 odwołanie wszystkich sobotnich sesji na torze. W efekcie harmonogram został ograniczony do dwóch dni: w piątek odbyły się sesje treningowe a w niedzielę kwalifikacje i wyścig.

Wielu kierowców było pozytywnie oceniało skondensowany grafik i sugerowało, aby pomyśleć o wprowadzeniu go w przyszłości jako powszechnie obowiązującego.

Zapytany o swoją opinię na temat możliwego skrócenia Grand Prix do dwóch dni, Masi podkreślił, że nie chce uciekać się do spekulacji, ale przyznał, że osobiście jest zwolennikiem obecnego harmonogramu.

Obecnie trwają rozmowy pomiędzy Formula 1 Group oraz promotorami. Ich tematem jest przyszły format imprezy. Wszyscy pracujemy nad określeniem optymalnego harmonogramu, który będzie odpowiadał wymaganiom kalendarza. Naprawdę nie chciałbym spekulować.

Wydaje mi się, że niektórym osobom z zespołów bardzo podobał się dzień przerwy w Japonii, ale w kontekście przyszłości wolałbym, gdybyśmy trzymali się obecnego formatu i kontynuowali pracę w oparciu o taki model. Dzięki niemu wszyscy budujemy pewien rozpęd - emocje rosną stopniowo aż do samej niedzieli.

Po Grand Prix Japonii dyrektor do spraw sportowych F1 - Ross Brawn zaznaczył, że w najbliższej przyszłości utrzymany zostanie obecny format weekendu Grand Prix. Zaznaczył jednak, że Formuła 1 analizuje różne możliwości, które pozwoliłyby skrócić czas pracy zespołów na torze.