Horner: Red Bull nadal wierzy w Gasly'ego

Szef zespołu cieszy się, że Francuz wykorzystał powrót do Toro Rosso na odbudowanie pozycji.
21.11.1915:34
Mateusz Szymkiewicz
752wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner przyznał, że Red Bull nie skreślił Pierre'a Gasly i cieszy się z jego mocnej formy po degradacji do Toro Rosso.

Francuz reprezentował stajnię z Milton Keynes podczas pierwszej połowy tegorocznych mistrzostw. Mimo to 23-latek dysponując czołowym bolidem RB15 ścigał się na granicy środka stawki, a jego zespołowy partner Max Verstappen zdobył do letniej przerwy niemal trzy razy więcej punktów od niego.

Przed Grand Prix Belgii zapadła decyzja o zdegradowaniu Gasly'ego do Toro Rosso, natomiast w jego miejsce został zatrudniony Alexander Albon. Po ośmiu wyścigach od powrotu do byłego zespołu Francuz pięciokrotnie finiszował w punktach, w tym na drugim miejscu na torze Interlagos.

Pierre miał dwie opcje. Mógł opuścić głowę lub okazać wdzięczność, że nadal jest w Formule 1, wykorzystując resztę sezonu jako szansę - powiedział Christian Horner, szef Red Bull Racing. Red Bull wciąż w niego wierzy. Gdybyśmy uznali, że nie jest dla nas odpowiednią osobą, wówczas zwolnilibyśmy go z kontraktu podczas letniej przerwy. Mimo to nadal wierzymy w jego talent, z tego powodu znajduje się w gronie naszych kierowców.

Wydaje nam się, że rozdział z Toro Rosso jest dla niego w pełnym sensie ulgą. Rozpoczął dla nas starty po dwóch incydentach w trakcie zimowych testów. Zdecydowanie oczekiwania były wysokie. Nie było mu łatwo. Kilka wyścigów mu nie wypaliło, a media miały na niego wpływ. Presja stawała się coraz większa i uznaliśmy w pewnym momencie, że trzeba ją z niego zdjąć. Świetnie jest ponownie zobaczyć jego prawdziwe możliwości w Toro Rosso. Można dostrzec, że prowadzi z większą swobodą.

Franz Tost, który stoi na czele Toro Rosso, przyznał, że Gasly odnalazł się za kierownicą nowego bolidu niemal natychmiast. Od razu poczuł się komfortowo w naszym zespole. Znamy się od bardzo dawna, a znajomość z naszymi inżynierami bardzo mu pomogła. Poza tym nasz bolid jest łatwiejszy w prowadzeniu niż Red Bull, a Honda poczyniła postępy pod względem konsumpcji paliwa. Nasze wyniki stale się poprawiają - powiedział Austriak.