Vasseur: Dopiero w tym tygodniu lepiej zrozumiemy nasze położenie

Szef Alfy wypowiedział się też o rozwoju C39, systemie DAS, negocjacjach z Orlenem i o Kubicy.
24.02.2018:16
Mateusz Szymkiewicz
1231wyświetlenia
Embed from Getty Images

Frederic Vasseur przyznał, że Alfa Romeo będzie świadoma swego położenia w stawce dopiero po ostatniej turze zimowych testów.

Stajnia z Hinwil celuje w nadchodzących mistrzostwach w poprawę zeszłorocznego wyniku, jakim było ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. Pomóc ma w tym bolid C39, który jest ewolucją konstrukcji wykorzystywanej w sezonie 2019.

Szef Alfy - Frederic Vasseur, zapytany o konkretne oczekiwania na 2020 rok, powiedział: Trudno jest mi o tym mówić teraz, wydaje mi się, że dopiero w tym tygodniu będziemy mogli wszystko lepiej zrozumieć. Jasne jest jednak, że będziemy musieli zaniechać rozwoju jeszcze w trakcie pierwszej połowy sezonu, ponieważ samochód na 2021 rok będzie wymagał bardzo zaawansowanych prac. Jeżeli aktualny bolid będzie dobry, powiedzmy w trakcie pierwszej połowy sezonu, to powinno tak pozostać na resztę mistrzostw. Start więc będzie kluczowy bardziej niż w poprzednich latach. Mamy pewne poprawki na ostatni tydzień testów w Barcelonie, a także na pierwszy wyścig. Przygotowaliśmy normalny proces rozwoju samochodu, chcemy go stale ulepszać.

Francuz zapytany, czy system DAS opracowany przez Mercedesa może przynieść mu dużą przewagę w sezonie 2020, odpowiedział: Nie wydaje mi się. Przede wszystkim nie znam detali dotyczących tego systemu, co raczej możecie sobie wyobrazić. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy pozwoli on wykonać kolejny krok i podnieść osiągi samochodu. To mądry system, każdy pracuje idąc w swoim kierunku i gratulacje dla nich.

W trakcie konferencji w Warszawie prezes PKN Orlen - Daniel Obajtek, ujawnił, że negocjacje z Alfą Romeo w sprawie tytularnego sponsoringu były dla niego trudne oraz długie. Vasseur dopytany z czego to wynikało, oznajmił: Nie były one długie przynajmniej dla mnie (śmiech). Negocjacje na temat tego projektu rozpoczęliśmy dosyć późno. To normalne, że nie było łatwo, ponieważ trzeba było przedyskutować wiele tematów. To nie była tylko kwestia tego gdzie ma znaleźć się logo. Poszło nam całkiem nieźle. Nasze rozmowy były dużo prostsze niż inne negocjacje.

Szef stajni z Hinwil zapytany na koniec o swoje relacje z nowym kierowcą testowym - Robertem Kubicą, dodał: Robert to mój dobry kolega. Walczyłem z nim od około 2000 roku w niższych seriach. Spisywał się tam nieźle, ale nigdy nie mieliśmy okazji wspólnie pracować. Próbowałem zatrudnić go w Renault, kiedy byłem tam szefem w 2016 roku. Mimo to opuściłem zespół przed tym, kiedy on nawiązał z nim współpracę.