Sainz: Odwołanie sezonu będzie trudne do zaakceptowania

Kierowca McLarena wierzy w organizację co najmniej kilku wyścigów.
26.04.2014:45
Jakub Ziółkowski
380wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz przyznaje, że ewentualne odwołanie sezonu 2020 będzie trudne do przyjęcia.

Panująca na całym świecie sytuacja epidemiologiczna miała wpływ na organizację wielu wydarzeń sportowych. Zagrożenie spowodowane koronawirusem skłoniło władze Formuły 1 do przełożenia, a w niektórych przypadkach odwołania dziewięciu wyścigów otwierających sezon 2020. Co więcej, ze względu na ograniczenia rządowe pod znakiem zapytania stoją wyścigi we Francji oraz Belgii.

Kierowca McLarena uważa, że całkowite odwołanie sezonu będzie trudne do zaakceptowania i może mieć negatywny wpływ na Formułę 1. Hiszpan dodał jednak, że w przypadku pogorszenia sytuacji decyzja ta będzie w pełni zrozumiała: Wolę myśleć, że uda nam się zorganizować, niż że będziemy musieli anulować cały sezon. Odwołanie sezonu będzie trudne do zaakceptowania.

Jeżeli sytuacja będzie trudna do opanowania, podjęcie takiej decyzji będzie w pełni zrozumiałe, będzie jednak miało duże konsekwencje na F1. W takim przypadku zagrożone będą prace wielu osób, co nigdy nie jest dobrą sytuacją. Formuła 1 ucierpi na obecnej sytuacji tak samo, jak każdy sport czy biznes. Pandemia sprawia, że wszystkie zespoły muszą dokonać pewnych zmian - powiedział Carlos Sainz.

25-latek uważa, że jeżeli sezon uda się zorganizować, liczba przeprowadzonych wyścigów będzie bliższa dziesięciu, a nie sugerowanym 15-18 Grand Prix. Obecnie rozważanych jest wiele opcji. Niektóre wyścigi, takie jak Grand Prix Monako zostały już odwołane. Organizatorzy wyścigów na torach ulicznych są w trudniejszej sytuacji ze względu na trudności spowodowane zbudowaniem toru. Jestem pewien, że sezon będzie dużo krótszy, niż zakładano. Może nawet przeprowadzimy kilka wyścigów na tych samych torach, a weekendy wyścigowe zostaną skrócone do dwóch dni.

Sainz nie jest zwolennikiem pomysłu organizacji „supersezonu”, który miałby przeciągnąć się na początek przyszłego roku. Podobne rozwiązanie stosowane jest przez organizatorów Długodystansowych Mistrzostw Świata. Moim zdaniem jest zbyt wcześnie na podjęcie takiej decyzji. Musimy postarać się zorganizować się sezon 2020 w najlepszy możliwy sposób - zakończył Hiszpan.