Daniel Ricciardo zostanie kierowcą McLarena od 2021 roku

Australijczyk zastąpi Carlosa Sainza, który po dwóch latach opuści stajnię z Woking.
14.05.2011:01
Mateusz Szymkiewicz
3440wyświetlenia
Embed from Getty Images

McLaren oficjalnie potwierdził, że Daniel Ricciardo zasili szeregi zespołu od sezonu 2021. Aktualny kierowca Renault zastąpi Carlosa Sainza, który zwiąże się od następnego roku z Ferrari.

We wtorkowy poranek ogłoszono, że sezon 2020 będzie ostatnim dla Sebastiana Vettela w Ferrari. Wkrótce stało się jasne, że następcą Niemca będzie Carlos Sainz, co odblokowało ruchy w pozostałych zespołach. 25-latek zwolni miejsce w McLarenie, które od nowego roku przejmie Daniel Ricciardo.

Australijczyk po dwóch latach opuści Renault, do którego dołączył po udanym okresie w Red Bull Racing. Francuski producent zachęcił wówczas 30-latka perspektywą zbudowania wokół niego mistrzowskiego zespołu. Mimo to w 2019 roku ekipa nie spełniła obietnicy zbliżenia się do czołowej trójki, spadając na piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów za McLarena. Z kolei podczas tegorocznych zimowych testów Renault nie wysłało wyraźnego sygnału, że odzyska pozycję lidera w środku stawki.

Ricciardo, który podpisał wieloletni kontrakt, dołączy do McLarena w kluczowym dla niego okresie. Stajnia z Woking od 2021 roku odnowi legendarną współpracę z Mercedesem, natomiast radykalnie obniżone limity budżetowe mają pomóc jej powrócić do ścisłej czołówki. Zespołowym partnerem Ricciardo będzie Lando Norris, z którym McLaren podjął decyzję o przedłużeniu kontraktu na sezon 2021.

Daniel jest sprawdzonym zwycięzcą wyścigów i jego doświadczenie, zaangażowanie oraz energia będą istotne dla McLarena, który realizuje misję powrotu na czoło stawki - powiedział Andreas Seidl, szef McLarena. Z Danielem oraz Lando wierzymy, że mamy dwóch kierowców, którzy będą ekscytowali naszych kibiców i pozwolą na rozwój zespołu.

Carlos to prawdziwy profesjonalista i praca z nim jest przyjemnością. W tym roku dalej będziemy mogli czerpać przyjemność z jego wyścigów. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w kolejnym etapie kariery, który będzie miał miejsce po odejściu z McLarena.