Hamilton: Musiałem spróbować ustanowić najszybsze okrążenie

"Kiedyś przegrałem tytuł jednym punktem i wiem, jak ważne jest maksymalizowanie wyniku".
19.07.2019:41
Nataniel Piórkowski
1132wyświetlenia


Lewis Hamilton podkreśla, że nie mógł zrezygnować z szansy, by na koniec wyścigu o Grand Prix Węgier powalczyć o bonusowy punkt za najszybsze okrążenie.

Po zamieszaniu w komunikacji z Mercedesem sześciokrotny mistrz świata odwiedził swych mechaników na cztery okrążenia przed metą. W bolidzie W11 znalazły się miękkie opony, które na ostatnim okrążeniu umożliwiły Brytyjczykowi wykręcenie wyniku 1:16,627s.

Hamilton podkreśla, że w tym sezonie nie zamierza przepuścić żadnej okazji na powiększenie dorobku punktowego.

Zawsze trzeba ostrożnie mierzyć ryzyko. Nie naciskałem na sto procent. Nie było tak, że mogłem popełnić błąd i wypaść poza tor. Mimo wszystko było to w pełni kontrolowane okrążenie.

Kiedyś przegrałem tytuł różnicą jednego punktu, więc poczułem już na własnej skórze, jak istotne znaczenie ma maksymalizowanie wyniku przy każdej możliwej okazji.

Rozpoczynamy sezon, o którym tak naprawdę niewiele wiemy. Nie mamy pojęcia ile odbędzie się wyścigów, nie wiemy jaka będzie niezawodność.

Valtteri zaliczył doskonałe otwarcie sezonu. Wygrał i uzyskał najszybsze okrążenie. Wtedy też miałem odpowiednią przewagę i czułem, że trzeba powalczyć o ten jeden punkt - tym bardziej, że sam wypracowałem różnicę nad najbliższym rywalem.

Dodatkowy pit stop, dodatkowy zjazd... To wszystko niesie za sobą ryzyko. Jesteśmy jednak profesjonalnym zespołem.