Schumacher: Chciałbym kiedyś pobić rekordy taty i Lewisa

Syn siedmiokrotnego mistrza świata marzy też o dłuższej rozmowie z Hamiltonem.
25.09.2018:45
Nataniel Piórkowski
1650wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mick Schumacher przyznaje, że pewnego dnia chciałby pobić nowy rekord zwycięstw w Grand Prix, który z dużym prawdopodobieństwem ustanowi wkrótce Lewis Hamilton.

Jeśli w niedzielę Brytyjczyk odniesie zwycięstwo w Grand Prix Rosji, wyrówna rekord 91 triumfów Michaela Schumachera.

Mick - syn siedmiokrotnego mistrza świata, przewodzi obecnie klasyfikacji generalnej Formuły 2. Uważa się, iż już w przyszłym roku Niemiec może awansować do F1, najpewniej jako kierowca Alfy Romeo.

Jedną z najczęściej powtarzanych przez mojego ojca sentencji była ta, że rekordy są po to, aby je pobijać - powiedział 21 latek. Każdy sportowiec ma taki właśnie cel. Lewis ma teraz bardzo dobrą, bardzo pozytywną serię.

Tak jak powiedziałem - rekordy są po to, by je pobijać. Trzeba na nie patrzeć także z pozytywnej strony, bo są one czymś dobrym dla całego sportu. Lewis jest bardzo wpływowym graczem dla Formuły 1.

Kolejnym celem dla mnie byłoby jak sądzę pobicie jego rekordów, jeśli awansuję do F1.

Hamilton zajął miejsce Schumachera w Mercedesie, gdy ten odszedł ze sportu po sezonie 2012. Mick podkreśla, że miał już kilka okazji, aby porozmawiać z kierowcą, który ma olbrzymią szansę pobić rekord zwycięstw w Grand Prix, ustanowiony przez jego ojca.

Lewis przeszedł do Mercedesa po odejściu mojego taty. Kilka razy zdarzyło się, że mogłem porozmawiać z Lewisem. Oczywiście jest bardzo zapracowaną osobą, ja zresztą także mam swoje obowiązki. Teraz o kontakt jest jeszcze trudniej z powodu koronawirusa.

Obecnie koncentruję się na sobie. Lewis robi dokładnie to samo, myśląc o swojej osobie i karierze. Niemniej wydaje mi się, że gdyby pojawiła się taka okazja, to byłbym bardzo zainteresowany umówieniem się z nim na dłuższą rozmowę.