Renault otwarte na ponowne nawiązanie współpracy z Red Bullem

Cyril Abiteboul przyznał też, że nie jest zaskoczony odejściem Hondy z F1.
03.10.2015:53
Maciej Wróbel
3311wyświetlenia
Embed from Getty Images

Renault zasygnalizowało, iż byłoby skłonne ponownie nawiązać współpracę z Red Bull Racing i AlphaTauri po tym, jak Honda ogłosiła decyzję o wycofaniu się z F1 po sezonie 2021.

Red Bull Racing oraz AlphaTauri pozostają bez dostawcy silników na rok 2022 po tym, jak Honda w piątek zakomunikowała odejście z Formuły 1 z końcem przyszłego roku. Teraz zespoły należące do austriackiego koncernu zmuszone są do podpisania umowy z jednym z pozostałych dostawców - Mercedesem, Ferrari lub Renault.

Na tę chwilę najbardziej prawdopodobny wydaje się powrót Red Bulla do jednostek tego ostatniego. Renault dostarczało już silniki stajni z Milton Keynes w latach 2007-2018. Współpraca ta zaowocowała przede wszystkim czterema podwójnymi mistrzostwami w latach 2010-2013, lecz zakończyła się w nienajlepszej atmosferze.

Renault może jednak być zmuszone do zaopatrywania Red Bulla w silniki od roku 2022, jako że załącznik 9 do regulaminu sportowego nakłada na producenta z najmniejszą liczbą klientów obowiązek zapewnienia dostaw silników uczestnikowi mistrzostw, który nie ma żadnej alternatywy. W sezonie 2021 Mercedes będzie dostarczał jednostki napędowe czterem zespołom, Ferrari trzem, podczas gdy z silników Renault korzystać będzie wyłącznie Alpine.

Cyril Abiteboul przyznał w rozmowie z Autosportem, że od komunikatu Hondy nie było żadnego kontaktu ze strony Red Bulla, ale jednocześnie podkreślił, że Renault jest gotowe spełnić wymagania FIA, jeśli zajdzie taka potrzeba. Mogę potwierdzić, że jak do tej pory nie odbyły się żadne rozmowy - powiedział Abiteboul. Uczestnicząc w tym sporcie jesteśmy jak najbardziej świadomi obowiązujących przepisów i zobowiązań i mamy zamiar ich przestrzegać.

Oczywiście to dość złożona kwestia. Musimy zostać poproszeni, a jeszcze do tego nie doszło. Po drugie, potrzebne są wyjątkowe okoliczności, w tym zgranie w czasie, by mogło do tego dojść. I wciąż jesteśmy dość daleko od tego okna, którym jest najprędzej wiosna przyszłego roku. Jak wiemy, w Formule 1 w krótkim czasie może wydarzyć się bardzo wiele, a wiosna 2021 jest wciąż bardzo odległa. Do tego czasu może się zdarzyć wiele różnych rzeczy. Jak mówiłem, zamierzamy przestrzegać wszelkich zobowiązań, które mogą wyniknąć z tej sytuacji.

Francuz zapytany o to, czy ponowne związanie się z Red Bullem byłoby niezręczne biorąc pod uwagę okoliczności rozstania, odparł: Myślę że tak, jednak należy wziąć pod uwagę dobro sportu. I myślę, że nadal jesteśmy bardzo daleko od konieczności przekroczenia tego mostu. Nie wyobrażam sobie, aby Red Bull nie miał w zanadrzu innego planu. Z pewnością musieli brać to [odejście Hondy] pod uwagę, a Helmut Marko i Christian Horner mają w głowie mnóstwo ruchów i rozwiązań. Nie spodziewam się, abyśmy byli dla nich planem A!.

Szef Renault Sport dodał również, że nie odebrał decyzji Hondy o wycofaniu się z Formuły 1 jako totalnej niespodzianki. Wszyscy wiemy, że jest to coś, co może się zdarzyć. Ja wiedziałem, że muszą jasno określić swoją pozycję po 2021, a teraz chyba był na to dobry moment. Być może brak potwierdzenia był wskazówką, ponieważ kiedy ja widzę, jak bardzo jesteśmy daleko w rozwijaniu silnika na rok 2022, to myślę, że jest to de facto jakaś forma orientacji.