Alesi: System zatrudniania kierowców w F1 musi ulec zmianie

Syn Francuza - Giuliano, pozbawiony wsparcia pożegnał się z FDA i wyjeżdża do Japonii.
27.01.2108:54
Mateusz Szymkiewicz
1101wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jean Alesi uważa, że sytuacja w Formule 1 musi ulec zmianie, by utalentowani kierowcy bez wielomilionowego wsparcia mogli dołączyć do stawki.

Syn Francuza - Giuliano, w poniedziałek brał udział w prywatnej sesji testowej z Ferrari, co zwieńczyło jego kilkuletnią współpracę ze Scuderią. 21-latek utracił status członka Akademii włoskiego zespołu, a także wypadł ze stawki Formuły 2 ze względu na brak wsparcia sponsorów. W tym roku Alesi ma podjąć się startów w Japonii.

Dalej będę obserwował wszystko, co jest związane z Formułą 1, ale jestem już na to za stary, więc widok mojego syna prowadzącego bolid F1 Ferrari był przepiękny - powiedział Jean Alesi, reprezentant stajni z Maranello z lat 1991-1995. Będzie startował [Giuliano] niemal w każdy weekend, co jest niemożliwe w Europie, dopóki nie zapłacisz gigantycznych pieniędzy. W obecnych czasach trzeba być miliarderem i kupić zespół, w innym wypadku nie znajdziesz się w Formule 1.

Posady są zablokowane przez kierowców z nadania Vasseur'a oraz Wolffa. Na szczęście jest Ferrari, które dostarcza silniki kilku zespołom i jest w stanie umieścić swoich zawodników. Mick Schumacher otrzymał miejsce po tytule w Formule 2, ale bez wsparcia z Maranello byłoby to niemożliwe.

Zdaniem 56-latka, przykład Sergio Pereza pokazuje, jak zepsuty jest system zatrudniania kierowców w Formule 1. Ukończył mistrzostwa na czwartym miejscu i z budżetem na poziomie 15 milionów euro prawie został bez posady na nadchodzące mistrzostwa. To musi się zmienić. Nie może być tak, że Hamilton walczy jak szalony, by otrzymać wynagrodzenie na jakie zasługuje, a młodzi kierowcy wykładają pieniądze, by w ogóle się pokazać.