Steiner: VF-21 zostanie zintegrowane z silnikiem dopiero w Bahrajnie

Tegoroczna konstrukcja Haasa będzie zaprezentowana 12 marca.
04.03.2110:22
Mateusz Szymkiewicz
553wyświetlenia


Gunther Steiner potwierdził, że tegoroczny samochód Haasa zostanie zintegrowany z jednostką Ferrari dopiero na torze Sakhir w Bahrajnie.

Stajnia z Kannapolis konstruuje swoje bolidy przy współpracy z Dallarą, która ma siedzibę we Włoszech. Ze względu na pandemię koronawirusa ekipa zdecydowała się wyjątkowo przenieść wszystkie prace do bazy w Wielkiej Brytanii, co uniemożliwiło inżynierom Ferrari uruchomienie nowego silnika w modelu VF-21.

Nasz samochód zostanie uruchomiony po raz pierwszy dopiero w Bahrajnie, tydzień przed testami zaplanowanymi na 12 marca - powiedział Gunther Steiner, szef Haasa. Ze względu na koronawirusa, ludzie z Ferrari musieliby przejść kwarantannę, na co nie było zgody. Tym samym skoncentrowaliśmy się na tym, by uruchomić silnik w Bahrajnie. Nasz samochód po raz pierwszy będzie kompletny, kiedy wyjedziemy na tor Sakhir.

Nie jest to idealne, ale dzięki temu możemy zachować wiele części z 2020 roku, jak skrzynia biegów czy elektronika. Jeszcze kilka lat temu tak późna integracja podwozia z silnikiem byłaby bardzo ryzykowna. Aktualnie patrzymy w dłuższej perspektywie. Wiemy, że przed nami jest trudny rok. Wolimy jednak mieć mniej konkurencyjny samochód w tym sezonie, by być w stu procentach przygotowani na 2022 rok. Z naszej perspektywy taka strategia ma większy sens.

Włoch potwierdził, że w trakcie zimowej przerwy Haas był w stanie wykonać jedynie przymiarkę fotela dla Micka Schumachera, który po przyjeździe do Wielkiej Brytanii spędził kilka dni na kwarantannie. Jeździł już z nami w Abu Zabi, więc fotel był praktycznie gotowy. Większość nadwozia pozostała bez zmian.

Bolid VF-21 zostanie oficjalnie zaprezentowany 12 marca, tuż przed startem zimowych testów na torze Sakhir.