Binotto: Nie mamy już problemu z prędkością na prostych

Szef Scuderii jest zadowolony z osiągów SF21 zaprezentowanych w Bahrajnie.
14.03.2121:04
Maciej Wróbel
1283wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Ferrari, Mattia Binotto przyznał, że jego zespół poradził sobie z prędkościami na prostych, które były główną bolączką ekipy w ostatnim sezonie.

Podczas bardzo nieudanego sezonu 2020, szczególnie słabe występy Ferrari przypadały na wyścigi na najszybszych obiektach, takich jak Monza, czy Spa. Mogło być to pokłosiem zmian w jednostce napędowej, które na Ferrari wymusiło kontrowersyjne, prywatne porozumienie z FIA zawarte po zakończonym dochodzeniu ws. silnika z sezonu 2019.

Zdaniem Binotto, z zebranych przez zespół danych wynika, że Ferrari nie będzie już ponosiło tak dużych strat na prostych. Wiemy jak silnik pracuje na hamowni - powiedział Włoch. Gdy zamontujesz go w samochodzie, zwracasz uwagę na prędkość i ewentualnie prędkość względną w stosunku do innych.

Gdy ostatnim razem byliśmy tu, w Bahrajnie, byliśmy bardzo wolni na prostych w kwalifikacjach. Nie przedostaliśmy się do Q3 i byliśmy bardzo daleko od pole position. Teraz, gdy patrzę na ostatnie dni, myślę, że - przynajmniej na prostych - prędkość wygląda dobrze. Nie wydaje się być to takim problemem, jak w zeszłym roku.

Szef Scuderii dodaje, że poprawa prędkości na prostych nie wynika wyłącznie z rozwoju jednostki napędowej zespołu. Dobrze wiemy, że chodziło nie tylko o moc, ale i generowany przez samochód opór, jak to często mówiliśmy w zeszłym roku. Można powiedzieć, że jedno i drugie przyczyniło się teraz do lepszych prędkości. Dziś nie uważamy tego za niedogodność.