Norris: Istanbul Park jest zupełnie innym torem w tym roku

Stan tureckiego obiektu pochwalili także Lewis Hamilton i Valtteri Bottas.
08.10.2117:59
Maciej Wróbel
578wyświetlenia
Embed from Getty Images

Według Lando Norrisa, obecny stan toru Istanbul Park sprawia, iż wydaje się on być zupełnie innym obiektem.

Bardzo późna i niespodziewana wymiana nawierzchni toru Istanbul Park w połączeniu z opadami deszczu zaowocowały w ubiegłym roku niemalże zerową przyczepnością z którą kierowcy F1 zmagali się przez cały weekend wyścigowy. W tym sezonie włodarze zadecydowali o wypłukaniu toru, czego efektem były bezproblemowe piątkowe sesje treningowe.

Lando Norris uważa, że różnica w odczuciach z jazdy pomiędzy tym a zeszłym sezonem jest kolosalna. Jest zupełnie inaczej niż w ostatnim sezonie - powiedział Brytyjczyk. Mam wrażenie, że jesteśmy szybsi o jakieś pięć czy sześć sekund niż w zeszłym roku. Wydaje się, jakby był to zupełnie inny tor. Jest fajny i stanowi dobre wyzwanie.

W rzeczywistości różnice czasowe pomiędzy piątkowymi sesjami w latach 2020 i 2021 były jeszcze większe, niż ujął to kierowca McLarena. Najlepszy czas okrążenia w pierwszej sesji treningowej poprzedzającej tegoroczne Grand Prix Turcji uzyskał Lewis Hamilton - 1:24,178. W sezonie 2020 pierwszy czas należał do Maxa Verstappena i wyniósł on aż 1:35,077.

O swoich doświadczeniach z treningów opowiedział także Lewis Hamilton. Bardzo, bardzo duża różnica. W zeszłym roku tor otrzymał zupełnie nową nawierzchnię i wydaje się, że pojawił się olej. Nie wiedziałem więc, czego się spodziewać, kiedy tu dziś przyjechałem. Ale, o Jezu, było dziś o wiele więcej przyczepności, niż kiedykolwiek!

To naprawdę niesamowite, jak duża jest teraz przyczepność. Dzięki temu ten tor daje jeszcze więcej frajdy podczas jazdy, zupełnie tak, jak kiedyś - dodał 36-latek.

W podobnym tonie o swoich odczuciach z jazdy wypowiedział się także zespołowy partner Hamiltona, Valtteri Bottas. Przyczepność jest odpowiednia. Właściwie myślę, że to jeden z najbardziej przyczepnych torów w kalendarzu, co tylko sprawia, że tor jest jeszcze lepszy - powiedział Fin.

Z tego względu obraliśmy całkowicie inne podejście do ustawień samochodu w porównaniu do zeszłego roku. Musieliśmy też nieco pozmieniać w ciągu dnia. To było dziś najważniejsze - próba adaptacji i znalezienia balansu. Myślę, że punkt wyjścia był nieco odległy, ale jestem pewien, że każdy miał tak samo.

W drugim treningu odczucia były już całkiem dobre i nie mieliśmy większych problemów z samochodem. Czuję, że może to być mocny weekend - dodał kierowca Mercedesa.