Verstappen nie martwi się poprawkami Mercedesa

Także Russell studzi emocje związane z nową koncepcją powierzchni bocznych bolidu W13.
10.03.2213:32
Nataniel Piórkowski
1600wyświetlenia


Max Verstappen przekonuje, że nie spogląda z niepokojem na zmodyfikowany bolid Mercedesa.

Kiedy w czwartek konstrukcja W13 opuściła garaż Mercedesa, oczom kierowców i dziennikarzy ukazały się ekstremalnie zredukowane powierzchnie boczne, będące efektem dogłębnych zmian w układzie chłodzenia.

Interesując filozofia projektowa niemieckiego zespołu wzbudziła zainteresowanie całego padoku. Dyrektor sportowy F1 - Ross Brawn, który nadzorował prace nad nowym regulaminem technicznym, przyznał nawet, że jego ekipa nie brała pod uwagę możliwości zastosowania przez zespoły tak skrajnego rozwiązania.

Zapytany o to, czy martwi się udoskonaleniami wprowadzonymi przez Mercedesa, Verstappen powiedział: Nie, nie jestem zaniepokojony. Możemy tylko skupiać się na sobie. Powtarzałem to tak często w ubiegłym roku. Teraz musimy zrobić podobnie, nawet jeśli bolidy różnią się trochę między sobą. Jest tak wiele niewiadomych... Musimy się jeszcze dużo nauczyć. Więc nie, w ogóle się tym nie zamartwiam.

Oceniając koncepcję Mercedesa, George Russell stwierdził: Domyślam się, że wygląda interesująco, ale w tym wszystkim nie chodzi przecież o wygląd, ale o realne korzyści na torze. Nie dziwi mnie to, że nasz bolid przyciągał dzisiaj rano wiele spojrzeń.

Jeśli mówimy o mnie, to jestem dumny z bycia częścią ekipy, która tak bardzo naciska na innowacje. Cała ta ciężka praca, krew, pot i łzy owocują czymś spektakularnym. To naprawdę niesamowite. Jak już jednak powiedziałem - wygląd nie ma znaczenia. Trzeba zobaczyć, czy da nam to korzyści na torze.

Russell nie chciał wypowiadać się na temat formy poszczególnych zespołów: Tak jak powiedział Max, niektórzy mają jeszcze coś w zanadrzu. Prawdopodobnie w tej chwili to Ferrari jest najlepszej dyspozycji. Na przejazdach z małym zapasem paliwa czy dłuższych stintach prezentują się bardzo solidnie.

Gdy jednak spojrzymy na ich powierzchnie boczne, to bardzo różnią się od tego, co przygotowaliśmy u nas w Mercedesie i od tego, co ma u siebie Red Bull. W przyszłym tygodniu wszystko będzie jasne. Póki co naprawdę nic nie wiadomo.