Magnussen: Celuję w zdobycie pierwszego podium dla Haasa

Duńczyk odniósł się również do "otwartej" współpracy z Mickiem Schumacherem.
18.04.2211:27
Mateusz Szymkiewicz
2018wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kevin Magnussen przyznał, że jego realistycznym marzeniem na sezon 2022 jest zdobycie pierwszego podium dla zespołu Haas.

Stajnia z Kannapolis przygotowała na ten rok jeden z najszybszych samochodów w środku stawki, za którego kierownicą Magnussen zdobył już dwanaście punktów. Dorobek Duńczyka plasuje obecnie Haasa na siódmym miejscu w klasyfikacji konstruktorów.

Kierowca przyznał, że osiągi VF-22 w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej wzbudziły u niego apetyt na drugie podium w karierze, a przede wszystkim na pierwsze w historii Haasa. Zdecydowanie jest to moje marzenie, sporo o tym myślałem. Znajdujemy się w pozycji, by móc podjąć walkę z czołową trójką. Jeżeli prowadzisz siódmy najszybszy samochód na torze, to przy problemach innych możesz dostać się na podium.

Przynajmniej na początku sezonu Mercedes nie wyglądał na zespół, który jest daleko przed nami. Tym samym nie potrzebujemy jakiegoś gigantycznego szczęścia. Wątpię, byśmy w normalnych okolicznościach mogli dojechać w pierwszej trójce, jednakże przed rokiem wiele zespołów było w stanie tego dokonać. To realistyczne. Jestem gotowy postawić na to pieniądze.

Magnussen w rozmowie z serii Beyond The Grid dodał, że rok spędzony poza Formułą 1 bardzo go odmienił jako kierowcę. Mam takie wrażenie. Prowadząc samochód czuję, że sprawia mi to większą radość. Obecność tu traktuję jako bonus czy nawet jako prezent. Po prostu czerpię z tego frajdę. Poza tym czuję mniejszy strach, ponieważ mentalnie traktowałem już F1 jako zamknięty rozdział. Już doświadczyłem utraty miejsca, wiem jak to smakuje i nie boję się tego. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele lat w Formule 1. Nie mam więcej powodów do obaw. Jestem szczęśliwy oraz wdzięczny. Czuję się zrelaksowany i wiem na co mnie stać.

29-latek odniósł się również do współpracy z Mickiem Schumacherem, którego pochwalił za otwarte podejście do wewnętrznej rywalizacji w Haasie. Jeżeli jestem w stanie mu w czymś pomóc i to pomoże ekipie, to jest to dobre również dla mnie. Jest otwarty na naukę i zadaje pytania. Nie jest to zbyt częste wśród kierowców. Czują się zbyt dumni lub coś w tym stylu. Nie chcą współpracować i nie dopytują. Być może boją się w ten sposób odsłonić swoje słabości. Z pewnością jednak Micka to nie obchodzi.

To bardzo miły facet, twardo stąpa po ziemi i jest skromny. Poza tym każdego dobrze traktuje. Wszyscy go lubią. Chce się uczyć, a jego wskazówki na odprawach są dobre. Nie szuka wymówek, jest szczery wobec zespołu, a jeżeli popełni błąd, mówi o tym otwarcie i nie stara się uciekać od odpowiedzialności.